Ekwador

EkwadorCo warto / nie warto?

Miejsca i atrakcje

Quito

Ekwadorska stolica, drugie co do wielkości miasto w kraju, położone na stokach wulkanu pośród chmur, tuż koło równika. Malownicze Quito zostało okrzyknięte jednym z najpiękniejszych miast Ameryki Południowej.

Co warto zobaczyć i uwiecznić na zdjęciach? I przede wszystkim dlaczego warto się w nim zatrzymać? Po pierwsze nie wypada nie zapoznać się ze stolicą, po drugie ma ona wiele do zaoferowania turystom, a po trzecie i najważniejsze – nikt nie jest w stanie oprzeć się kolonialnej architekturze, wszechobecnej zieleni oraz muzeom na światowym poziomie, co jest tylko ułamkiem tego, co oferuje nam Quito.

Wędrując wąskimi uliczkami przez Stare Miasto, pomiędzy barokowymi kościołami oraz reprezentacyjnymi gmachami, nie da się nie zauważyć tej idealnie zgranej ze sobą pod każdym względem, kompozycji. la-compania-quito-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanWartym zobaczenia jest bez wątpienia najpiękniejszy kościół południowoamerykańskiego kontynentu – Iglesia de la Compañia de Jesús. Z zewnątrz może wydać się taki jak inne, jednak… do jego dekoracji użyto 7 ton złota! Inną perłą tamtejszej architektury jest najstarsza budowla z czasu kolonializmu, a mianowicie – Monasterio de San Francisco. Sercem miasta jest Palacio del Gobierno, przed którym można być świadkiem zmiany warty. Poza tym warto zwiedzić kościoły: Santo Augustin, Carmen Antiguo, Carmen Moderno, liczne domy i pałace, np. Dom Inkwizycji, budowle użyteczności publicznej z XIX w., m.in.: dwa uniwersytety założone w 1769 r. i 1946 r., uczelnie, teatr Sucre, pałac sprawiedliwości, mosty, pałac rządowy z 1747 r., który jest dawną rezydencją królewską. Starówka Quito od 1978 r. widnieje na liście UNESCO.

Na wieczorne spacery poleca się uliczkę Calle de Ronda niezwykle urokliwą, która niektórych „przenosi” do Hiszpanii ze względu na otaczające ją XVII-wieczne budynki i podobny klimat. Miejsce to jest idealne zarówno na romantyczną kolację, przyjemny spokojny wieczór ze znajomymi, jak i na imprezę z muzyką na żywo. Znajdzie się coś też dla fanatyków przyrody.

W Quito znajdują się cztery parki, największym z nich jest Bellavista Parque Metropolitano Guanguiltagua quito-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplan(5,5 km2) – park rozciągający się na wzgórzu. Popularny jest również Parque La Carolina, który oferuje kilka atrakcji do zwiedzania m.in. Ogród Botaniczny ze 100 gatunkami płazów i gadów z Ameryki Południowej, a także Museo de Ciencias Naturales, które zapoznaje z florą i fauną tropików. Pozostałe dwa parki są mniejsze, jednak również często uczęszczane. W La Alameda znajduje się obserwatorium astronomiczne, a w Mariscal El Ejido z odrobiną szczęścia można trafić na pokazy ulicznych artystów.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by podziwiać Quito z innej perspektywy, możliwość taką daje wyprawa na czynny wulkan Pichincha. Na wysokość 4 100 m. n.p.m. wjeżdża kolejka, dla chętnych istnieje również basilica-del-voto-nacional-quito-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanmożliwość wysokogórskiej wyprawy, gdyż po wjeździe na górę można podejść jeszcze 600 m wyżej. Widok zapiera dech w piersiach! Zwiedzając stolicę, nie można nie zauważyć górującej nad miastem Madonny – La Virgen de Quito. Jest to statua (45 m wysokości) i jest tym dla Quito, czym posąg Chrystusa w Rio de Janeiro. Różni się jednak tym, że można ją również zobaczyć od środka!

Quito ma też coś w zanadrzu dla imprezowiczów – Gringolandia czy też „dzielnica zabawy” tak nazywana jest dzielnica Mariscal, gdzie jest największa ilość hoteli, sklepów, barów, klubów, restauracji i tym podobnych atrakcji. Zanim jednak nadejdzie zmrok i czas szaleństwa na parkiecie pełnym Ekwadorczyków, czas można wypełnić wizytą na targu Artesanas, gdzie nabyć można wszystko od kawy i lokalnych słodkości, po haftowane tradycyjne stroje.

Kiedy mamy już dość zwiedzania i nocnych imprez, możemy spróbować innej formy wypoczynku. Jak przystało na stolicę, jest tu wiele miejsc, gdzie możemy aktywnie spędzić czas. Jednym z nich jest polecany Quito Tenis y Golf Club – klub, w którym możemy pograć zarówno w tenisa, jak i w golfa, a przy okazji będziemy mogli spoglądać na krajobrazy górskie. Oprócz tego bez trudu znajdziemy też strzelnicę, pojeździmy konno, czy popływamy w basenie.

Mitad del Mundo

Jeśli zwiedzasz Quito, nie możesz przegapić Mitad del Mundo – środka świata. Mimo że linia równika, która dzieli kulę ziemską na dwie części, biegnie przez cały świat, przecina 15 państw i ma długość 40 076 kilometrów, to tylko w Quito postawiono jej pomnik. Obszar ten, przypominający miasteczko, znajduje się w prowincji Pichincha, ok. 30 km od stolicy Ekwadoru. Na jego terenie została wyznaczona linia równikowa, jednak dosyć niedokładnie, stąd też często mówi się o tzw. „fałszywym równiku”. Równik, który jest wyznaczony za pomocą GPSa z dokładnością do jednej sekundy, znajduje się nieopodal „miasteczka” Mitad del Mundo, w odległości ok. 300 m od „fałszywie” wyznaczonej linii równikowej. Jest to tzw. „prawdziwy równik”. W jego miejscu utworzono muzeum na wolnym powietrzu – Intiñan Solar Museum. Dla wielu „muzeum” nie brzmi zachęcająco, jednak to jest wyjątkowe – prezentowane są w nim eksperymenty fizyczne ukazujące m.in. działanie siły Coriolisa (do naczynia wlewana jest woda, a wypuszczana wylewa się z różną skrętnością, w zależności od umiejscowienia zbiornika, na południe lub na północ od równika oraz na równiku).

Co jeszcze interesującego może Cię spotkać na tym obszarze? Po pierwsze możliwość sfotografowania się z monumentem równikowym w środku, którego dodatkową atrakcją jest kolejne muzeum, tym razem etnograficzne. Składa się ono z dziewięciu poziomów, parteru i punktu widokowego, z którego można podziwiać całe miasteczko. Ponadto kiedy zwrócimy się w kierunku zachodnim ukaże nam się wzgórze Catequilla (3 632 m n.p.m.). Za nim ośnieżony wulkan Cayambe (5 790 m n.p.m.). Oba wzniesienia przebiegają przez linię równika.

Spoglądając w kierunku północnym, naszym oczom ukażą się wzgórza Cerros de la Marca, dawniej zwane Parca, co oznacza związek (jedność) i śmierć. Widnieją one na herbie prowincji Pichincha.

Patrząc w kierunku wschodnim zobaczymy wzgórze Cerro Padre Rumi (3 246 m n.p.m.) – „Ojciec z kamienia”. Zwracając się w kierunku południowym, z oddali będzie wyłaniać się północna część Quito. Jeśli pogoda będzie dopisywać, szczęściarze zauważą również wulkan Cotopaxi (5 897 m n.p.m.).

To nie koniec atrakcji, które można zaobserwować na równiku. Nieprawdopodobne zjawiska charakterystyczne dla tego miejsca to np. możliwość postawienia jajka na gwoździu czy sam fakt, że jedna osoba może stać jednocześnie na półkuli północnej i półkuli południowej. Zachwyt wzbudza fakt zmniejszenia wagi ciała, co prawda jest to tylko 1-2 kg, ale zawsze wywołuje uśmiech, szczególnie na twarzach Pań – to chyba jedyne miejsce, w którym Panie tak chętnie wchodzą na wagę ;).

Baños de Agua Santa

Nazywane też bramą Amazonii, jest miastem leżącym u stóp czynnego wulkanu Tungurahua (ostatni raz uaktywnił się w 1999 roku, w wyniku czego część miasta została zniszczona). Przez cały rok nie brakuje tutaj turystów, których przyciągają piękne widoki, czarujące wodospady, źródła termalne i wiele innych atrakcji.

banos-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanMiasto to jest niezwykle atrakcyjne dla osób lubiących aktywny wypoczynek, które znajdą tu wiele atrakcji sportowych, dające porządny zastrzyk adrenaliny! Organizowane są spływy pontonami po rzece, przelot na linie nad kanionem, spływ kajakami, wspinaczki po wodospadach, skoki na bungee, czy nawet wycieczki w głąb selwy amazońskiej. Dla tych, którzy wolą mniej ekstremalne sporty, są liczne trasy rowerowe, spacerowe, wody termalne i wiele innych.

W mieście znajduje się bazylika pod patronatem Matki Bożej od Świętej Wody. Tubylcy wierzą, że w pobliskim wodospadzie ukazała się Matka Boska. Jest to bardzo ważne dla lokalnych katolików, dlatego co roku (w październiku) organizowany jest festiwal ku czci Matki Bożej od Świętej Wody – może to być dodatkowa atrakcja dla osób lubiących poznawać obce kultury i nabywać nowe doświadczenia. Warto dodać, że w pobliżu miasta znajduje się tzw. „huśtawka na końcu świata”. Casa del Arbol to niepozorny domek, obok którego nad przepaścią znajduje się huśtawka, zawieszona 2 660 m n.p.m. Adrenalina i widoki na Andy, rozpościerające się dookoła, dają niesamowite wrażenia.

Cuenca

Powstało w 1557 roku, ufundowane przez Hiszpanów, a w 1999 r. wpisane na listę UNESCO. Jest trzecim co do wielkości miastem w kraju, a zarazem najpiękniejszym. Można powiedzieć, że jest to „stolica kulturalna” Ekwadoru. Stanowi centrum kultury, sztuki, malarstwa, poezji itp. Stąd wywodzi się wiele ekwadorskich artystów, tutaj są organizowane wydarzenia artystyczne i kulturalne. Znajdują się tu trzy główne uniwersytety.

Jeśli fascynujesz się architekturą hiszpańską z okresu kolonialnego i lubisz kulturę oraz sztukę, koniecznie odwiedź to miasto. Zachwycają zabytkowe kamienice, muzea, kościoły, czy imponujące ruiny Ingapirca. Poza zabytkami, w mieście znajdziemy ogród zoologiczny, Park Narodowy Cajas, czy centrum produkcji słynnych kapeluszy Panama.

Miasto słynie z wiosennego klimatu, najwyższa temperatura w ciągu roku to około 27°C a przez pozostały okres jest około 21-23 stopnie. Pamiętajmy, że miasto leży na wysokości ponad 2 500 m n.p.m. co może być uciążliwe dla ludzi mających problem z oddychaniem.

W jednej z dzielnic o nazwie Baños możemy skorzystać z wulkanicznych wód termalnych. Za 2 do 5 dolarów (w zależności od sezonu) możemy wypoczywać cały dzień. Znajdują się tu sauny, bar, hotel, restauracja i basen podzielony na poszczególne części o różnych głębokościach.

Otavalo

Jest to miasteczko położone około dwie godziny na północ od stolicy. Pierwsze, cotargowisko-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplan powinno nam się skojarzyć z tą miejscowością, to gigantyczny rynek, który pamięta jeszcze czasy imperium Inków, kiedy to rzeczy „produkowane” w selwie były wymieniane na rzeczy z gór. Prawdopodobnie to największy targ w Ameryce Południowej, jest otwarty codziennie, jednak najbardziej ruchliwym dniem jest sobota. Kupimy tam praktycznie wszystko: od jedzenia, zwierząt po ubrania, czy rękodzieła. Zazwyczaj rano sprzedawane są zwierzęta, w które zaopatruje się miejscowa ludność, po południu kupimy jeszcze owoce, warzywa, przyprawy, ale nie tylko. Jest tu duży wybór ręcznie robionych wełnianych swetrów (z lamy), hamaków, czy kapeluszy panamskich, oprócz tego znajdziemy też indiańską biżuterię, obrazy i rękodzieła. Targowisko daje wiele korzyści miejscowym Indianom, to najbardziej zamożni ludzie w Ekwadorze. Można ich spotkać nawet w Chicago czy Nowym Yorku, gdzie oferują swoje ubrania, biżuterię i inne produkty.

ecuadorian-dress-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanOprócz targu, Otavalo słynie z tego, że miejscowa ludność wciąż nosi tradycyjne stroje, tzn. mężczyźni mają długie kucyki, białe spodnie do połowy łydki, ciemne kapelusze i sandały. Natomiast kobiety noszą wyszywane bluzki, czarne, długie spódnice i szale.

Myślę, że jest to niezbędny punkt podróży po Ekwadorze, aby lepiej poznać miejscową kulturę i sztukę ;).

Wyspy Galapagos

Leżą daleko od wybrzeża, bo aż 1000 km, składają się z 13 większych wysp oraz ponad 100 małych. Są to wyspy pochodzenia wulkanicznego, dlatego ich przyroda jest tak piękna, niepowtarzalna i specyficzna. Mają one dość ciekawą historię, bo nie dość, że zostały odkryte przypadkowo, to na dodatek są związane z teorią ewolucji. Odkrycie wysp wiąże się z podbojem imperium Inków w XVI wieku. Biskup Panamy płynął do Peru, aby rozwiązać spór między swoimi żołnierzami, jego statek został zepchnięty na pełny ocean przez nagłą zmianę wiatru, po kilku dniach załodze ukazały się wyspy Galapagos, które później zostały oznaczone na mapie z 1574 roku.

Kolejna historia wiąże się z Karolem Darwinem, który bardzo dokładnie zwiedził Galapagos podczas słynnej podróży dookoła świata. Po pobycie na wyspach, Darwin przyznał, że to co zobaczył, dało mu impuls do myśli, że gatunki się zmieniają.

zolw-galapagos-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanArchipelag został wpisany na listę UNESCO. Znajdziemy na nim niepowtarzalną faunę i florę, niespotykaną na innych zakątkach Ziemi. Jest tam bardzo dużo gadów, wielkie żółwie lądowe, jaszczurki i mnóstwo innych drobniejszych zwierząt. Co ważne, wyspy zachowały swój pierwotny stan, dzięki temu, że mieszka tam niewielu ludzi.

Najlepsze miejsca, które możemy zwiedzić, to poszczególne wyspy: San Cristobal, Espanola, Santa Fe, Genovesa, Floreana, South Plaza, Santa Cruz – są one jednymi z większych wysp. Możemy tu zaliczyć pływanie z niegroźnymi rekinami, czy nurkowanie w towarzystwie olbrzymiej płaszczki. Szczególnie atrakcyjnym miejscem jest Cousin’s Rock w Santiago, gdzie możemy nurkować z lwami, żółwiami morskimi i wspomnianymi wcześniej rekinami.

Najczęściej podróżnicy wykupują rejs po wyspach ze względu na to, że do niektórych miejsc wejdziemy tylko z licencjonowanym przewodnikiem. Statki często muszą cumować kilkaset metrów od brzegu, skąd podróżni płyną dalej na pontonach. Jest to wymuszone ochroną parku, jaką są objęte wyspy.

Jeśli lubimy spacerować, to idealną opcją będzie wędrówka Szlakiem Darwina razem z iguanami, flamingami i ziębami. Jednocześnie możemy podziwiać wulkan Sierra Negra.

Guayaquil

Nazwa pochodzi od rzeki Guayas, przy której leży miasto. Jest ono największym miastem w Ekwadorze, a zarazem głównym portem handlowym. Guayaquil owiane jest złą sławą, w większości przewodników Guayaquil-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanprzeczytamy, że jest to miasto niebezpieczne. Fakt, że jest dużo policji i ochrony, ale zła opinia o mieście jest bardzo przesadzona. Z relacji wielu podróżników dowiemy się, że jest to piękne i czyste miasto. W ostatnich latach miasto przeszło metamorfozę, slumsy zmieniono na romantyczne miejsca (np. wzgórze Santa Ana), w miejscu starego browaru powstały luksusowe apartamenty, a nabrzeże zabudowano tak, by można było odpocząć od ulicznego zgiełku. Ciekawostką są iguany, które spacerują po skwerze przy katedrze i stanowią atrakcję dla przyjezdnych.

Warto wybrać się do Parku de los Iguanas, gdzie zobaczymy wiele jaszczurek wylegujących się na chodnikach i przy fontannach, nie zwracających uwagi na ludzi. Musimy jednak spoglądać czasem w górę, na korony drzew, żeby nie dostać odchodami w głowę.

Podsumowując, Guayaquil mimo swej złej sławy jest wartym rozważenia punktem w naszym planie podróży.

Vilcabamba

Położone w Andach na wysokości 1500 metrów, temperatury sięgają tam od 18 do 24 stopni. Miasteczko słynie na całym świecie głównie z tego, że jego mieszkańcy żyją bardzo długo i cieszą się dobrym zdrowiem. Podobno najstarszy mieszkaniec żył 127 lat, jego postać zobaczymy na znaku przy wjeździe do Vilcabamby. Inny, 96-letni mieszkaniec do tej pory nie potrzebuje ani okularów ani aparatu słuchowego. Od lat uczeni nie potrafią wyjaśnić fenomenu długowieczności mieszkańców. Może wynika to ze zdrowego trybu życia prowadzonego przez miejscową ludność lub z wody bogatej w minerały, której dostarcza rzeka płynąca w pobliżu albo po prostu jeszcze nie dotarła tam cywilizacja… Do tej pory w Vilcabambie można było spotkać więcej osłów niż samochodów, a starsi mieszkańcy nie bardzo wierzą w lądowanie człowieka na Księżycu, nie mówiąc już o wynalezieniu czegoś takiego jak Internet.

Na pewno warto zobaczyć tę miejscowość ze względu na panujące tam warunki i sposób życia tubylców. Pobyt w takim miejscu sprawi, że poczujemy jakbyśmy odbyli podróż w czasie.

Machala

Jest czwartym miastem co do wielkości leżącym w południowo-zachodnim Ekwadorze. Nazywane często Bananową Stolicą Świata, gdyż produkty najczęściej sprzedawane, to banany oraz kawa i kakao. Często jest odwiedzane przez turystów tylko ze względu na swoje atrakcyjne położenie, jednak zawsze Machala zatrzymuje na dłużej niż było się na to przygotowanym ;). Jak każde z miast Ekwadoru, ma wiele do zaoferowania turystom. Machala słynie z ogromnej ilości hoteli, które ulokowane są w centrum miasta. Można się w nich zatrzymać w drodze na Wyspę Jambeli, na którą można się dostać jedynie promem (a są one „w pobliżu” miasta).

Dodatkowym plusem jest bliskość Pacyfiku. Warto spędzić czas na plaży, poczuć morską bryzę i się opalić, albo przynajmniej pospacerować po gorącym piasku.

Loja

Urokliwe, nieduże miasteczko ekwadorskie ze sporą ilością punktów widokowych oraz ogromną ilością kościołów. Zmierzając ku centrum można przejść przez bramę miasta, na której znajduje się herb Loja z symbolem miasta – średniowiecznym zamkiem, który trzeba koniecznie zobaczyć na puerta-de-la-ciudad-w-loja-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanżywo – Puerta de la Ciudad. W drodze do zamku trzeba pokonać most Bolívar i zrobić pamiątkowe zdjęcie przy pomniku Don Quixote oraz jego wiernego przyjaciela Sancho. Aktywni turyści zwiedzając okolicę, mogą udać się na 20-minutowy spacer w celu odwiedzenia łaźni Inków – koszt takiej atrakcji to jedyne 2 dolary. Można również wybrać się na wycieczkę do Pindal, by zobaczyć naturalne baseny i wodospady w niesamowitej scenerii. Można ją nawet uznać za obowiązek, gdyż las pierwotny Puyango, leżący między prowincjami El Oro i Loja oferuje tajemnicze krajobrazy, znaleźć możemy tam rozmaite skamieniałości, np. muszle, skorupiaki czy ryby. Spacerując po lesie możemy podziwiać ogromne drzewa, których średnica dochodzi nawet do 15 metrów.

Park Narodowy Cajas

cajas-national-park-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanPołożony jest 20 km na zachód od Cuenca. Jedną z teorii o pochodzeniu są jeziora o kształcie skrzynek, skrzynka z hiszpańskiego to właśnie caja. Najbardziej popularnym schroniskiem, a zarazem punktem wyjścia dla wielu tras jest La Toreadora. Jest to centrum parku narodowego. Powierzchnia parku to 285,44 km². Jego cechą charakterystyczną jest duża liczba jezior, jest ich 235. Występują tu gatunki fauny i flory z całego świata, co czyni park jedynym w swoim rodzaju.

Poniżej trzy przykładowe szlaki:

1. RUTA NATURALEZA E HISTORIA HUMANA (Natura i Historia Ludzkości) – Początek trasy: brzeg jeziora i podnóże wzgórza. Szacowany czas to 4 do 5 godz.

2. RUTA VALLLE DE QUINUAS (Dolina Quinuas) – Początek trasy: Plaża nad brzegiem jeziora Pallcacocha. Szacowany czas to około 7 godz.

3. RUTA A LA CUMBRE DEL AVILAHUAYCU, EL ADORATORIO NATURAL(Szczyt Avilahuaycu, Naturalna Świątynia) – Początek trasy: Strefa Quinuas (papierowe drzewo). Szacowany czas to od 5 do 6 godz.

Park Narodowy Podocarpus

Nazywany też „ogrodem botanicznym Ameryki”, jest równie różnorodny i piękny, co Park Narodowy Cajas. Został założony w 1982 roku. Ma powierzchnię aż 1 463 km² i rozpościera się od miasta Loja aż do granicy z Peru.

Park Narodowy Podocarpus zachwyci nas pięknymi jeziorami, wodospadami, skałami, a przede wszystkim swoją różnorodną przyrodą. Jest tam aż pięć ekosystemów. Jeśli jesteśmy zapalonymi wędrowcami, to znajdziemy tu nawet kilkudniowe szlaki! Oczywiście są też mniej ekstremalne, kilkugodzinne. Wszystkie są dobrze oznaczone.

Bardzo ciekawą atrakcją jest możliwość zwiedzania konno. Na dodatek nie musimy umieć jeździć, ponieważ konie są wyszkolone specjalnie dla turystów. Wyobraź to sobie, siedząc na koniu podziwiasz wodospady, góry, jeziora. Chyba lepiej być nie może :).

Park Cotopaxi

Został założony w 1975 r. w północnej części Ekwadoru, a jego nazwa wzięła się od wulkanu Cotopaxi, który mieści się w środkowej części parku. Jego powierzchnia wynosi 335 km2 i cieszy się ogromną popularnością wśród turystów. Na jego terenie znajduje się schronisko, z którego chętni mogą wybrać się na szczyt wulkanu – najlepszym okresem na tego typu przyjemności są miesiące od grudnia do kwietnia, ze względu na sprzyjającą temperaturę. Park Cotopaxi cechuje piętrowy układ roślinności. Na wysokości 3 500 m n.p.m. rośnie równikowy las górski, nieco wyżej – 4 700 m n.p.m. występuje krzewiasta formacja paramo. Kolejna warstwa to wysokogórskie łąki. Mieszkańcy parku to przede wszystkim pumy, lisy oraz niedźwiedzie andyjskie. Na niebie możemy zauważyć kondory i kolibry. Niezwykłą atrakcją Parku Narodowego jest sam wulkan (5 897 m n.p.m.) jeden z najwyższych czynnych wulkanów na świecie. Jego krater ma średnicę 800 m, a głębokość sięga 500 m. Aby dowiedzieć się więcej na temat wulkanu oraz fauny i flory Parku Narodowego Cotopaxi, wystarczy odwiedzić muzeum mieszczące się na jego terenie.

Ingapirca

Ruiny inkaskiej twierdzy, które zostały odkopane i odrestaurowane przez Hiszpanów między 1974 a 1975 rokiem. Jest to najważniejszy kompleks archeologiczny w całym Ekwadorze, znajdujący się 90 km na północ od Cuenca, ruiny-ingapirca-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanna wysokości ponad 3 000 m n.p.m. Z badań archeologów wynika, że budowla została ukończona w XV wieku. W czasach swojej świetności było to miejsce kultu religijnego i obserwatorium Słońca i Księżyca, oprócz tego pełniło ważną funkcję polityczną i militarną. Ruiny składają się ze świątyń, domów, tarasów i brukowanych ścieżek. Zwiedzając te kamienne mury zauważymy sypialnie i salony, które kiedyś służyły plemionom. Duże wrażenie robi to, z jaką dokładnością zostały zrobione budynki, np. Świątynia jest zbudowana z tzw. poduszeczek (idealnie obrobionych kamieni). Ciekawostka: jeśli popatrzymy na pobliskie wzgórze i obrócimy w myślach o 90 stopni, zobaczymy profil Indianina.

Aleja Wulkanów

Czyli najwyższe, a zarazem najwspanialsze wulkany świata zgromadzone na niewielkiej powierzchni. Nazwa ta powstała dzięki niemieckiemu podróżnikowi, który w 1802 roku podróżował po Ekwadorze. Mieści się ona w środkowej części kraju, a nazwę bez zmian utrzymała do dziś, gdyż trudno o lepsze określenie tego pięknego zakątka Andów.

Wulkany pokryte odwiecznymi lodowcami wyglądają niecodziennie na tle tropikalnej roślinności porastającej doliny. Nie łączy ich żaden łańcuch górski, wyrastają samotnie z płaskowyżu, każdy ma swoją lokalną pogodę i warunki. Niemal każdy z wulkanów Ekwadoru jest wyjątkowy na swój sposób. Jest to ulubione miejsce wspinaczek wysokogórskich.

Na obowiązkowej liście widnieje 10 pozycji. Przez środkową część Ekwadoru, z północy na południe, od Kolumbii do Peru przebiega słynna Panamericana - droga, która z niewielką przerwą (znaną jako Darrien Gap) łączy obie Ameryki. Podróżując Panamericaną ma się okazję ujrzeć niekończącą się defiladę wulkanów. „Królem” jest Chimborazo, (oznacza wielką śnieżną górę w języku keczua) wygasły już wulkan, cotopaxi-Ekwador-Ameryka-Południowa-breakplanznajdujący się na równiku, o wysokości 6 310 m. Kolejnym co do wielkości jest Cotopaxi (Szyja Księżyca) – najwyższy z czynnych wulkanów (5 897 m), u jego stóp leży Park Narodowy, który zachwyca rozmaitością ptactwa (możemy tu napotkać zarówno kolibra, jak i sokoła) i urzeka sosnami kalifornijskimi.

Cayambe (5 789 m) to najzimniejszy punkt na równiku. Sangay (5 230 m) wulkan czynny lecz trudno dostępny. Podejście charakteryzuje się gęstym oraz wilgotnym lasem, który jest pełen moczarów oraz rzek, przez które przeprawa jest konieczna. Na szczycie czeka na nas dym, ogień i siarka wraz z kamieniami wyskakującymi z krateru podczas dosyć częstych erupcji. Yossi Brain (autor przewodnika wspinaczkowego) zdecydowanie odradza używanie liny na tej górze tłumacząc, że ucieczka jest łatwiejsza, gdy nie jest się związanym, według niego Sangay znaczy „Piekło”.

Zainteresowaniem cieszy się również masyw El Altar (5 319 m), który składa się z 9 szczytów. Jest to stary nieczynny już wulkan. Jego wybuch indiańskie legendy datują na 1460 r. Geolodzy nie podzielają tego zdania, uważają, że nastąpiło to dużo wcześniej, a El Altar był wtedy około 1000 metrów wyższy.

La Nariz del Diablo

Jest to trasa znana wszystkim miłośnikom przygód, biegnie ona w Andach między Alausi a Sibambe. Dlaczego w planie wycieczki ma ją każdy, kto lubi nowe doświadczenia, wyzwania i adrenalinę? Nazwa mówi sama za siebie – „nos diabła”. Jest to trasa kolejowa – tory wykute w skałach na różnych wysokościach – pociąg zjeżdża z góry, a po chwili znów jest na szczycie. Charakterystyczne dla tej trasy są wąskie przełęcze i liczne przepaści, pomiędzy którymi wznoszą się potężne góry, malownicze rzeki, małe wioski. Jeszcze do niedawna możliwe było podziwianie tych niesamowitych widoków z samego dachu pociągu! Było to główną atrakcją dla podróżników, ale niestety miały miejsce wypadki wśród osób, które zaaferowane krajobrazem nie zauważyły wjazdu do tunelu. Dlatego też na chwilę obecną pokonywanie trasy możliwe jest jedynie z wnętrza wagonu. Przejażdżka trwa do 5 godzin, a kursy odbywają się trzy razy w tygodniu. Odjazdy z Alausi są o 8:00, 11:00 oraz 15:00 od wtorku do niedzieli i w święta. Od piątku do niedzieli i w święta kursuje dodatkowy pociąg z odjazdem o godzinie 9:00. Koszt takiego przejazdu to 11 dolarów w tę i z powrotem.

Chcesz przeżyć niezapomnianą przygodę wzbogaconą o piękne widoki a także rozwikłać zagadkę nazwy tej trasy? W takim razie nie zapomnij wpisać jej na listę : „Czego nie mogę przegapić w Ekwadorze!”.

Podsumowując, będąc w Ekwadorze nie możesz wyjechać bez zobaczenia:

1. Quito – stolica, okrzyknięta jednym z najpiękniejszych miast Ameryki Południowej. Każdy znajdzie tu cos dla siebie: kolonialną architekturę, wszechobecną zieleń, muzea na światowym poziomie, a także mającą wiele do zaoferowania „dzielnicę zabawy”.

2. Mitad del Mundo – środek świata. Poza znalezieniem się na dwóch półkulach jednocześnie, obszar ten ma do zaoferowania atrakcje takie jak: wizyta w muzeum, a co za tym idzie – udział w eksperymentach fizycznych, piękne widoki podziwiane z dziewiątego piętra muzeum i przede wszystkim niespotykane nigdzie indziej zjawiska.

3. Baños – inaczej Brama Amazonii, miasto leżące u stóp czynnego wulkanu. Aktywny wypoczynek to coś dla Ciebie? Baños pod tym względem spełni Twoje oczekiwania. Wycieczka w głąb lasów amazońskich, skoki na bungee, spływy kajakowe, czarujące wodospady, a dla mniej aktywnych źródła termalne.

4. Cuenca – dlaczego warto? Ponieważ jest to „stolica kulturalna” Ekwadoru. Zachwyca nie tylko lubiących kulturę i sztukę.

5. Otavalo – co po wizycie w tym mieście jako pierwsze przyjdzie Ci na myśl? Gigantyczny rynek – największy targ w Ameryce Południowej. Co na nim kupimy? Wszystko.

6. Wyspy Galapagos – niepowtarzalna fauna i flora. Nurkowanie z lwami morskimi. Idealne miejsce do wypoczynku.

7. Guayaquil – największe miasto w Ekwadorze, a także główny port handlowy warty odwiedzenia.

8. Vilcabamba – miasteczko słynące z długowieczności mieszkańców, warto się tam wybrać by chociażby spróbować rozwikłać zagadkę fenomenu długowieczności.

9. Machala – Bananowa Stolica Świata przy samym Pacyfiku, atrakcyjne położenie miasta na pewno zaprowadzi Cię do tego miejsca.

10. Loja – urokliwe miasteczko Ekwadoru z dużą ilością punktów widokowych oraz masą zabytków.

11. Park Narodowy Cajas, Podocarpus i Cotopaxi – wszystkie trzy cieszą się ogromną popularnością wśród turystów i pięknymi szlakami.

12. Ingapirca – najważniejszy kompleks archeologiczny w całym Ekwadorze.

13. Aleja Wulkanów – najwspanialsze wulkany świata zgromadzone na niewielkiej powierzchni. W tym dziesięć obowiązkowych lokalizacji do zobaczenia.

14. La Nariz del Diablo – „Nos Diabła”, trasa kolejowa – zastrzyk adrenaliny z zapierającymi dech w piersiach widokami. Czego chcieć więcej?

 


 Jeśli już wiecie, co warto i nie warto robić na miejscu, a chcecie się dowiedzieć, jak najlepiej przemieszczać pomiędzy różnymi miejscami, wykorzystajcie parę minut na przeczytanie rozdziału „Transport”.

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.com? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-04-26 18:32:08
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)