Ekwador

EkwadorJedzenie i napoje

Potrawy i napoje

Z czym powinna nam się kojarzyć kuchnia Ekwadoru? Warzywa, owoce, mięso i ryż to pierwsze, co przychodzi na myśl. Z terenem Ekwadoru kojarzy się również kukurydza oraz jej wszelkie odmiany, soczewica, groch, a także banan na milion sposobów – samych bananów jest kilka rodzajów i każdy rodzaj ma swoją nazwę. Niektóre stają się jadalne dopiero po usmażeniu i możne je uznać za podstawę ekwadorskiego jadłospisu.

Wybrzeże Ekwadoru słynie z ryb i owoców morza. Najbardziej popularne gatunki ryb to: cortina – okoń morski oraz trucha, czyli pstrąg. Przysmakiem, którego grzech nie spróbować zwiedzając wybrzeża Ekwadoru, jest ceviche – przyrządzane ze świeżej ryby o białym mięsie z dodatkami owoców morza, a także ostrego sosu aji, przygotowywanego z ostrej papryki oraz czosnku; określany jest on mianem uniwersalnego dodatku do większości ekwadorskich dań. Cytując miejscowych: „Jeśli masz zjeść coś niedobrego, lepiej zjedz to z sosem aji.” Poziomy ostrości tego sosu zależne są od prowincji, w której powstaje. Pierwszy raz najlepiej spróbować tylko odrobinę, szczególnie jeśli próbuje się aji w Carchi i Loja – tutaj jest on najostrzejszy.

Niezwykłą popularnością w Ekwadorze cieszą się zupy – colada. Niewątpliwie są one specjalnością Ekwadoru. Jedną z najpopularniejszych, a zarazem najsmaczniejszych zup jest locro – zupa z selera, awokado oraz ziemniaków. Podobną do niej jest Yaruarlocro – dodatkowym składnikiem jest wysmażona krew wołowa, wygląd tej zupy nie zachęca do jedzenia, ale uwierzcie na słowo – jest naprawdę smaczna! Ciekawym smakiem zadowala również Sancho de yuca, zupa jarzynowa z korzeniem manioku, viche – zupa rybna z orzeszkami ziemnymi, a także caldo de Papas – zupa na krowim kopycie z gniecioną kukurydzą. Większość tych zup wywodzi się z Guayllabamba, które położone jest 30 minut drogi od Quito. Będąc tam możemy zjeść obiad w jednej z wielu godnych polecenia restauracji.

Główne potrawy, których musisz spróbować to m.in.: empandas de morocho – wydrylowana kukurydza nadziewana mięsem, zazwyczaj mieloną wołowiną oraz groszkiem, serwowane z sosem aji, ceviche, o którym wspomniałem wcześniej, encocadas – krewetki lub ryba z mleczkiem kokosowym, humita – masa, którą przygotowuje się z kukurydzy, sera, mleka, masła, soli i chilli, zawijana jest w liście kukurydziane. Stanowi pyszny dodatek do kawy, cazuela - zupa o smaku orzechowym, którą podaje się na gorąco z kawałkami ryb, platanami i warzywami. Niesamowitym wyzwaniem dla podróżujących może być cuy – tradycyjne danie wysokogórskie, którym jest pieczona świnka morska podawana z ziemniakami w sosie serowym i sałatą.

Większość potraw „ekwadorskich” można zjeść na ulicy dzięki obwoźnym garkuchniom (uliczni sprzedawcy przygotowują dania w domu). Nie każdy jest w stanie skusić się na taki sposób testowania potraw, często korzystają oni z lokalnych restauracji. Na standardowy obiad składa się zazwyczaj: zupa, danie główne, sok oraz deser, kwota za taki posiłek waha się między 1,5 a 3 dol. Należy jednak być ostrożnym w odwiedzaniu przydrożnych knajpek – poziom higieny na niektórych obszarach nie jest wysoki. Żeby zjeść tradycyjne ekwadorskie przysmaki wystarczy zapytać o comida tipica. Tradycyjnym potrawom sprzyjają również targi, na których możemy nabyć lokalne jedzenie obok świeżych owoców, warzyw, czy mięs. Główne miejsca targowe to: Quito (Mercado Santa Clara oraz Mercado Central) będąc w tej okolicy warto odwiedzić La Choza – znaną restaurację serwującą tradycyjne dania, Ambato (Mercado Central), Guayaquil (Mercado Central), Cuenca (Mercado de Agosto).

Alkohole

Aguardiente – jest to najbardziej popularny alkohol w Ekwadorze, produkowany na bazie cukru trzcinowego, rodzaj wódki zawierający od 29% do 60% alkoholu.

Chicha – coś w rodzaju piwa pochodzącego z fermentacji ryżu, trzciny cukrowej, kukurydzy oraz owoców. Napój ten spożywany jest głównie w górach i Amazonii. Wśród plemion amazońskich popularne jest to, że to kobieta przygotowuje chicha.

Mistales – będąc w stolicy musimy spróbować tego trunku. Jest to destylat z ziół, mięty i skórki pomarańczowej. Tradycja przygotowania tego napoju sięga XVIII wieku, wówczas częstowano nim przybyszów i w ten sposób okazywano swoją gościnność.

Zazwyczaj na koncertach jest zakaz wnoszenia i picia alkoholu, wtedy ochrona jest bardzo skrupulatna i sprawdzi nas kilka razy przed wejściem na imprezę. W niektórych rejonach jest zakaz sprzedaży alkoholu w danych godzinach, mimo to większość sprzedawców nie przestrzega tego przepisu.

 


Wyjechać jest fajnie, ale jeszcze lepiej jest wrócić całym i zdrowym z Waszych wojaży. Podpowiemy Wam jak pomóc szczęściu i uchronić się przed nieszczęściem w rozdziale „Zdrowie”.

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.com? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-04-26 18:32:08
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)