Japonia

JaponiaPolityka wjazdowa

Przepisy wjazdowe

Jeżeli wybieracie się do Japonii w celach turystycznych, osobistych czy służbowych, a okres Waszego pobytu nie będzie przekraczać 90 dni, nie musicie ubiegać się wcześniej o wizę. Jedyny dokument, jaki trzeba ze sobą zabrać, to paszport oraz bilet na przelot. Posiadanie przy sobie biletu powrotnego, czy potwierdzenia posiadania odpowiednich środków finansowych na jego zakup nie jest wymagane, ale niekiedy urzędnicy imigracyjni mogą zażądać udokumentowania posiadania odpowiedniej sumy gotówki na czas pobytu. Osoba nieposiadająca wystarczających środków finansowych może zostać posądzona o przyjazd w celach zarobkowych, a w takiej sytuacji prawdopodobnie nie otrzyma pozwolenia na pobyt na terytorium Japonii.

Pierwsze dokumenty, jakie trzeba będzie wypełnić przed przekroczeniem japońskiej granicy otrzymacie jeszcze na pokładzie samolotu. Stewardessy rozdają wówczas tzw. kartę wjazdową (Disembarkation card), którą należy wypełnić i oddać wraz z paszportem urzędnikowi imigracyjnemu. Od kwietnia 2016 r. blankiet karty wjazdowej został znacznie uproszczony. Jego nowy wzór możecie znaleźć na oficjalnej stronie japońskiego biura imigracyjnego pod poniższym linkiem: http://www.immi-moj.go.jp/re-ed/EDcard_leaf_en.pdf.

Kolejny dokument, z którym trzeba będzie się uporać jeszcze podczas lotu to deklaracja celna. Według przepisów celnych z cła zwolnione są: ubrania, artykuły toaletowe, przedmioty osobistego użytku, przedmioty potrzebne do wykonywania zawodu podczas pobytu w Japonii oraz prezenty, których wartość nie przekracza 200 tys. JPY (w cenach z kraju zakupu), a ilość nie wskazuje na to, że są przeznaczone na handel. Dodatkowo osoby, które ukończyły 20 rok życia, mogą przewieźć bez potrzeby uiszczenia opłaty celnej: 2 uncje perfum, 3 butelki alkoholu, 100 szt. cygar, 400 szt. papierosów oraz 500 g innego rodzaju tytoniu. W przypadku leków, na terytorium Japonii można wwieźć ich 2 miesięczny zapas do użytku własnego, a także 24 szt. paraleków do stosowania zewnętrznego. Jeżeli zabierzecie ze sobą większą ilość leków od dopuszczalnej, powinniście skontaktować się z regionalnym biurem ds. zdrowia i opieki lekarskiej na lotnisku (czynne od poniedziałku do piątku w godz. 9:30 do 17:45). Chcąc podróżować ze zwierzakiem, musicie posiadać jego świadectwo zdrowia, a w przypadku kotów i psów także zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Podczas kontroli granicznej, zwierzęta zostaną przebadane, a urzędnicy zadecydują o konieczności (lub jej braku) podjęcia kwarantanny na koszt właściciela, która trwa ok. 2 tygodnie. W przypadku gotówki, wjeżdżając do Japonii możecie zabrać ze sobą jej dowolną sumę, lecz kwotę powyżej 1 mln. JPY oraz złoto w sztabach należy zadeklarować.

Czego nie możecie ze sobą zabrać, udając się do Japonii? Niestety będziecie musieli pożegnać się na pewien czas z polskimi podrobami, gdyż wwożenie żywności pochodzenia zwierzęcego, a także owoców, nasion, roślin oraz kwiatów (także ciętych) jest prawnie zakazane. Inne przedmioty znajdujące się na „czarnej liście” są dość oczywiste. Zakazane jest wwożenie: narkotyków; stymulantów takich jak amfetamina, metamfetamina; substancji psychotropowych; przedmiotów imitujących monety czy papierowe banknoty; książek, rysunków i innych przedmiotów o treści pornograficznej; przedmiotów chronionych prawem patentowym, wobec których są zastrzeżone prawa autorskie, a także broni i amunicji. Znając już podstawowe przepisy celne, wypełnienie deklaracji na pokładzie samolotu nie powinno nastręczyć Wam wielu problemów. Jeżeli chcecie sprawdzić jak wygląda taka deklaracja i jak należy ją wypełnić, zajrzyjcie na poniższą stronę japońskiej organizacji turystycznej.

Po dotarciu na lotnisko i odebraniu bagażu, należy przejść kontrolę paszportową i celną, podczas której zostanie sprawdzona karta wjazdu oraz deklaracja celna. Jeżeli nie posiadacie jeszcze nowych paszportów biometrycznych, urzędnicy pobiorą Wasze odciski palców oraz zrobią Wam zdjęcie. Po zadaniu kilku podstawowych pytań m.in. o cel podróży czy miejsce zatrzymania, do paszportu zostanie przypięta karta wjazdowa oraz wklejona nalepka z tzw. Landing Permission oraz kodem QR zawierającym Wasze zdjęcie oraz odciski palców. Jeszcze tylko kontrola bagażu i już możecie cieszyć się urokami pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Wiza

Wiza turystyczna dla obywateli polskich została zniesiona w 1999 r. Od tego czasu w przypadku pobytu trwającego do 90 dni, niełączącego się z pobieraniem wynagrodzenia (wyjazd turystyczny, prywatny oraz służbowy) wiza do Japonii nie jest potrzebna. Dłuższy pobyt związany z podjęciem pracy czy studiów wymaga uzyskania odpowiedniej wizy w japońskim konsulacie, znajdującym się w kraju swojego zamieszkania. Jeżeli więc planujecie wyjazd turystyczny nie dłuższy niż 3 miesiące, możecie śmiało zacząć się pakować na lot, bez obawy o wizowe formalności. Pamiętajcie jednak, aby sprawdzić ważność paszportu, która powinna obejmować okres co najmniej 3 miesięcy od daty planowanego wyjazdu z terytorium Japonii.

Jeżeli w czasie 90-dniowego pobytu w Japonii zechcecie zwiedzić sąsiednią Koreę czy Chiny, to nie musicie ubiegać się o żadne dodatkowe pozwolenie na powrót. Po prostu przy ponownym przekraczaniu granicy dostaniecie nową pieczątkę na trzymiesięczny pobyt. Jednak nie należy nadużywać tej praktyki, bo może wzbudzić ona podejrzenia u urzędników. Osoby starające się pozostać w Japonii na dłuższy okres, jedynie poprzez ponowne uzyskanie statusu „tymczasowego odwiedzającego”, mogą spotkać się z odmową. Najlepiej zawsze mieć ze sobą bilet powroty do domu, co upewni pracowników służb granicznych o okresowym charakterze pobytu.

Chcąc przedłużyć swoją wizytę w Japonii do ponad 90 dni, musicie złożyć odpowiedni wiosek w urzędzie imigracyjnym w Tokio, co najmniej 10 dni przed wygaśnięciem prawa pobytu. Pozwolenie na przedłużenie pobytu wydawane jest wyłącznie w ważnych sytuacjach losowych utrudniających opuszczenie kraju w planowanym terminie. Jeżeli nie zdołacie go uzyskać, pamiętajcie o terminowym opuszczeniu Japonii. Prawo japońskie jest pod tym względem bardzo restrykcyjne, a za pozostanie w kraju bez pozwolenia grozi wydaleniem z Japonii na własny koszt oraz zakazem wjazdu na jej terytorium przez 5 lat!

Inna procedura dotyczy osób ubiegających się o wizę pracowniczą bądź wizę długoterminową. Od charakteru planowanego pobytu na terytorium Japonii zależeć będzie okres, na jaki zostanie wydana dana wiza. Wszystkie dostępne rodzaje wiz wraz z opisem są wymienione na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii pod poniższym linkiem: http://www.mofa.go.jp/j_info/visit/visa/long/index.html. Droga administracyjna do uzyskania wizy rozpoczyna się od złożenia wniosku wizowego w japońskim konsulacie (wzór wniosku: plik PDF) (wzór wypełnienia). W Polsce zajmuje się tym Wydział Konsularny Ambasady Japonii w Warszawie. Do wypełnionego wniosku należy dołączyć aktualne zdjęcie (4,5 x 4,5 cm, zrobione na wprost, na jasnym tle, bez nakrycia głowy) oraz wszelkie dokumenty przesłane przez japońską stronę wraz z ważnym paszportem (w szczególnych przypadkach mogą być potrzebne także inne dokumenty). Czas oczekiwania na uzyskanie wizy wynosi do 7 dni.

Uzyskana wiza jest ważna 3 miesiące od daty jej wystawienia, co oznacza, że w ciągu tego okresu musimy wjechać na terytorium Japonii. Warto pamiętać także, że obywatelom Polski wydawane są wizy jednokrotne. Jeżeli więc w czasie pobytu w Japonii zechcecie wrócić na Święta do Polski lub wybrać się na wycieczkę do sąsiedniej Korei czy Chin, musicie udać się do biura imigracyjnego w celu otrzymania zezwolenia na powtórny wjazd (ang. Re-entry permit, jap. sai nyukoku kyoka). Brak ważnego zezwolenia uniemożliwia wjazd do Japonii na poprzedniej wizie, a urzędnicy imigracyjni wystawiają w takim przypadku jedynie 90-dniowe pozwolenie na pobyt, jak dla zwykłego turysty.

 


Jak już będziecie na miejscu, to raczej chcecie leżeć do góry brzuchem, czy spędzić czas aktywnie? Nasze wskazówki odnośnie tych obydwu kwestii i innych odkryjecie w rozdziale „Co warto/nie warto?”.

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać, to co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.pl? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-11-16 17:27:51
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)