Kolumbia

KolumbiaWprowadzenie

Wprowadzenie

Kolumbia jest przez wielu uważana za jeden z najpiękniejszych krajów Ameryki Południowej. Nie ma w tym stwierdzeniu niczego nadzwyczajnego. Czego może brakować państwu, które ma dostęp do morza (i to nie byle jakiego, tylko Karaibskiego, a jak powszechnie wiadomo, Karaiby = raj), oceanu, skrzętnie chowa dziką selwę amazońską (nie dżunglę!)* w swych czeluściach i jest w posiadaniu jednej z wielu części najdłuższego na świecie pasma górskiego, czyli Andów? Niech uszy Wasze usłyszą, no, może niech jednak wzrok zobaczy, a usta powtarzają stare kolumbijskie przysłowie: El riesgo es que te quieras quedar, czyli „Ryzyko jest, że będziesz chciał zostać”.

Jedno z najbardziej kolorowych państw regionu skrywa też swoje skarby głęboko w ziemi, co czyni je stosunkowo jednym z najbogatszych krajów świata. Świadczy o tym fakt, że Kolumbia jest niekwestionowanym przodownikiem w wydobyciu szmaragdów (zasila światowy rynek jubilerski w ok. 60%). Chodzą pogłoski, że w swojej koronie kolumbijskie szmaragdy nosi sama królowa Elżbieta II. Nie czujecie się jeszcze zachęceni do odwiedzenia tego kraju, bądź może szukacie więcej informacji na jego temat? Zapraszam w intelektualną przygodę z artykułem, który ma na celu nie tylko przedstawienie Wam kilku rzetelnych informacji, z których możecie czerpać garściami, także w potencjalnym planowaniu podróży do tego pięknego kraju, ale także dowiecie się wielu ciekawostek o Kolumbii, o których... się nie mówi.

*Selwa, wilgotny las tropikalny, las równikowy – TAK, ale nie „dżungla” – ta występuje w płn-wsch części Azji Południowej.

Informacje ogólne

• Południowoamerykański kraj o powierzchni 1.141.748 km2 (trzy razy większy niż Polska), z dostępem do Morza Karaibskiego i Oceanu Spokojnego.

• Stolicą Republiki Kolumbii jest Bogotá – 8 mln mieszkańców.

• Główne miasta kraju to: Bogotá, Cartagena (de Indias), Medellín, Cali, Barranquilla, Cúcuta.

• Ustrój polityczny – Republika prezydencka.

• Kolumbia ma około 48 mln mieszkańców.

• Dzieli się na 32 departamenty i dystrykt stołeczny.

• Prezydentem jest Juan Manuel Santos.

• Językiem oficjalnym jest hiszpański. Jadąc do Kolumbii należy znać chociaż podstawowe słowa. Nie ma raczej większych szans na porozumienie się w języku angielskim, jedynie w dużych miastach.

• Kolumbia graniczy z Wenezuelą od wschodu, od południowego wschodu z Brazylią, od południa z Ekwadorem i Peru oraz od północnego zachodu z Panamą.

• Najważniejsze rzeki to: Amazonka, Magdalena, Guaviare, Orinoko i Cauca.

• Najwyższy punkt: Cristóbal Colón 5775 m n.p.m.

• Do Kolumbii należy 7 wysp.

• Zdecydowana większość mieszkańców to zadeklarowani katolicy.

• Strefa czasowa UTC -5.

• Napięcie elektryczne 110V, wtyczki to dwa płaskie bolce, różniące się od naszych polskich.

Geografia i historia

A co to za kraj, co to za miejsce, ja dobrze nie wiem... No, właśnie, coś Ci się obiło o uszy, jakiś Escobar, kokaina i kawa, to o to chodzi? Zanim dojdziemy do narkotyków i innych ciekawych rzeczy, musimy wiedzieć kilka faktów. Mogą być suche, ale za to niezmienne, a ich nieznajomość to typowe turystyczne faux-pas.

katedra-cartagena-kolumbia-breakplanKolumbia jest południowoamerykańskim krajem, położonym w północno-zachodniej części kontynentu. Jak większość krajów tego regionu, ma bogatą historię, począwszy od „odkrycia” jej przez Kolumba podczas jednej z czterech wypraw w XV w. (od jego nazwiska pochodzi nazwa kraju), poprzez konkwistę Hiszpanów w późniejszych latach. Każdy z nas zapewne słyszał o legendarnej krainie El Dorado, która miała być wypełniona złotem. Nie każdy jednak wie, że jej źródeł szukano własnie w Kolumbii, a dokładnie na północy kraju. W słynnych czasach konkwisty, Hiszpanie wymordowali wielu ludzi, a byli to nawet nie w większości, tylko w 100% rdzenni Indianie z różnych grup etnicznych, doszło także do masowej chrystianizacji, czyli nawracania tubylców na chrześcijaństwo. Większość Indian została ujęta w niewolę i wykorzystywana do przeróżnych prac, począwszy od szukania złota, poprzez budowę miast i wiosek, aż po uprawę ziem zagrabionych Indianom przez Hiszpanów.

Swego czasu, w XVIII w. Kolumbia była częścią Wicekrólestwa Nowej Granady, łączącego takie państwa, jak Wenezuela, Panama, Ekwador, Gujana, Trynidad i Tobago, ze stolicą w Bogocie, dzisiejszej stolicy Kolumbii. Do XIX wieku, jak prawie wszystkie kraje Ameryki Łacińskiej, obecna Republika Kolumbii była pod panowaniem Hiszpanów. Lata 1810-1819 były okresem wojen o niepodległość, której prekursorem był niejaki Simón Bolivar, przez Latynosów nazywany „Wyzwolicielem” (hiszp. El Libertador od słowa libertad, czyli wolność). To dzięki niemu Kolumbia wraz z kilkoma innymi państwami uzyskała niepodległość od korony hiszpańskiej. Ciekawostką jest fakt, że Kolumbia, Ekwador i Wenezuela noszą do dzisiaj znamiona historii w postaci flagi projektu Simona Bolivara: każde z tych trzech państw ma taki sam jej układ w poziomie: kolor żółty, a pod nim odpowiednio niebieski i czerwony. Niegdysiejsza Kolumbia, z inicjatywy Bolivara, skupiała w sobie Wenezuelę i Ekwador, jednak po śmierci El Libertadora w 1830, kraje te rozbiły się na poszczególne federacje. Warto wiedzieć, że przez ponad 70 lat, sąsiadująca od północy Panama, który słynie z Kanału Panamskiego, należała do Kolumbii, jednak oddzieliła się od niej w 1903 roku.

Gdy Europa powoli odżywała po spustoszeniach dokonanych podczas drugiej wojny światowej, Kolumbia wchodziła w bardzo niebezpieczny dla siebie okres wojen domowych, zwanych La Violencia, po hiszpańsku po prostu przemoc. Lata 60-te XX wieku były wylęgarnią partyzantek wojskowych, tzw. guerrillas. Grup partyzanckich było kilka, jednak niekwestionowanym królem w tym niechlubnym rankingu do dzisiaj jest FARC, natomiast zaraz za nim plasuje się mniej znana w Europie grupa ELN.

Jak obiecałam, będzie wzmianka o Pablo Escobarze i narkotykach. Nie da się ukryć, że historia nasłynniejszego w dziejach świata handlarza kokainy, zaraz obok kawy, stanowi najlepiej sprzedający się towar eksportowy Kolumbii. Gdyby streścić w kilku zdaniach, co i jak z tym Escobarem, należy uwzględnić fakt, że był on niejako Robin Hoodem Kolumbii. Obok historii życia El Patróna (przydomek Escobara) nie da się przejść obojętnie. Miliarder wywodzący się z nizin społecznych, nigdy nie zapomniał o biednych, dając im dach nad głową, budując szkoły, szpitale, domy opieki społecznej, boiska do piłki nożnej. Dzięki jego bezpośredniej pomocy, wiele tysięcy ludzi wybiło się ze slumsów i zaczęło normalne życie. Escobar w okresach świetności swego biznesu dawał pracę niezliczonej ilości Kolumbijczyków. Mimo całego dobra, które uczynił, nie da się wybielić jego przestępstw, okrucieństwa i bezpodstawnych ataków na niewinnych ludzi. Kokaina, którą produkował, w samych tylko Stanach Zjednoczonych uzależniła miliony ludzi. W latach 70’ i 80’ XX wieku, 80% światowej produkcji kokainy wyszło „spod ręki” Pablo Escobara.

Kultura i zwyczaje

• Kolumbijczycy – w Ameryce Południowej uważani za najbardziej przyjaznych i pomocnych ludzi. Słyną z pracowitości i pozytywnego nastawienia do świata i innych ludzi. Mówi się, że Kolumbia skupia najgorszych i najlepszych ludzi na świecie. Jeśli będziecie mieć szczęście w podróży, co jest wielce prawdopodobne, to spotkacie tylko tych pierwszych.Kolumbijki-Cartagena-Kolumbia-breakplan

• kawa, która obok brazylijskiej jest najlepszą na świecie. Kolumbijczycy twierdzą, że ich najlepsza gatunkowo kawa idzie na eksport, a pije się tą, która zostaje w kraju, czyli najgorszą, ale nie sugerujcie się tym, bo kolumbijska kawa smakuje naprawdę wyśmienicie!

• muzyka, muzyka, muzyka. Kolumbia żyje muzyką, która istnieje w każdej sferze życia, na co dzień i od święta. Bachata, cumbia, reggaetón, vallenato, merengue, mapale, porro, bullerengue i dużo, dużo więcej. A poza tym... nikt tak nie tańczy salsy, jak Kolumbijczycy!

• salsa ma nawet swoją światową stolicę w Cali – jednym z najważniejszych miast Kolumbii.

• piłka nożna – w Kolumbii to najważniejsza rzecz zaraz po Bogu, narodowa religia, ukochana przez Kolumbijczyków matka. Nigdzie nie ma tylu boisk jednego na drugim, ile w tym kraju, i nigdzie indziej nie ma takiego zapału do gry, jaki mają Kolumbijczycy.

artesania, czyli lokalne rękodzieło. Znaleźć można wszystko, począwszy od biżuterii, breloczków, miniaturowych lam i alpak, poprzez bukłaki i hamaki w narodowych kolorach, aż po koszulki reprezentacji Kolumbii, które masowo noszą Kolumbijczycy, a już szczególnie mali chłopcy. Oko cieszy wszechobecna feeria barw, ale dominuje żółty, niebieski i czerwony.

• patriotyzm: Latynosi są bardzo dumni ze swojego pochodzenia, historii i kultury, co podkreślają na każdym kroku. W wielu domach można zauważyć flagi, symbole narodowe, a napisy na murach sugerują silny związek Kolumbijczyków ze wszystkim, co kolumbijskie.

• piętno historii barona narkotykowego. Kolumbijczycy bardzo ubolewają nad faktem, iż ich naród łączy się niezmiennie od lat z kokainą i królem narkotyków, czyli Pablo Escobarem. Do dzisiaj jest to drażliwy temat, którego nie należy poruszać, szczególnie na spotkaniach towarzyskich.

• Andy – nikomu nie trzeba uzmysławiać, jak te piękne i potężne góry potrafią zdobyć serce niejednego wielbiciela morza.

• Amazonia – czyli wilgotny las równikowy, a co się z tym wiąże, niezliczona ilość flory i fauny.

• Karaiby z przepięknym wybrzeżem.

• niesforny klimat – na wybrzeżu gorąco i wilgotno, z dala od morza gorąco i sucho, a w górach zimno i mokro.

• bogactwa naturalne kraju. Mówi się, że Kolumbia ma wszystko, by stać się jednym z najbogatszych państw świata, posiada mnóstwo złóż naturalnych, m.in. nikiel, złoto, ropa naftowa, cyna, gaz ziemny, rudy żelaza i węgiel, których nikt nie wydobywa oraz żyzne ziemie, na których nikt niczego nie uprawia.

• Shakira i Juanes. Tych państwa chyba nie trzeba przedstawiać, a La camisa negra zyskała sławę nawet w polskich podstawówkach. Inną znaną postacią jest Gabriel Garcia Marquez, noblista i autor m. in. Stu lat samotności, czy Miłości w czasach zarazy.

 


 Mówi się, że każdy moment jest dobry na podróżowanie. Jeżeli jednak chcecie wiedzieć, kiedy będzie najlepiej wyruszyć w Waszą wymarzoną podróż, zerknijcie do rozdziału „Kiedy jechać?".

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIEBARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać, to co Wam się nie spodoba. Jeśli widzicie potencjał w tym co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.com? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-08-15 14:39:33
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)