Birma

BirmaTransport

Komunikacja publiczna

Komunikacja publiczna w Birmie to przede wszystkim autobusy, taksówki, taxi przypominające songthaew, których paka spokojnie zmieści kilkanaście osób oraz pociągi. Typowo samochodowe taksówki wyróżniają się czerwoną blachą – jest to dobra wskazówka zarówno dla tych z Was, którzy będą chcieli z niej skorzystać, jak i dla tych, którzy na drodze będą szukali darmowej podwózki.

Taksówki kursują nie tylko po mieście, ale także podwiozą Was na dłuższe dystanse. Podróżując po Birmie, można spotkać stojących przy drodze Birmańczyków, którzy czekają na nadjeżdżającą taksówkę albo autobus. Taksówki często nie wychodzą najtaniej, tak więc lepiej wskoczyć do pick-upa lub skorzystać z pociągu.

W miastach możecie spotkać lokalne busy, które często są dosyć leciwe. Są to tak naprawdę prywatni przewoźnicy i właściciele, którzy walczą między sobą o podróżnych. Z kierowcą zazwyczaj jeździ pomocnik, który ma za zadanie naganiać chętnych podczas postojów. Aby przewóz się opłacał, często kierowca czeka aż autobus się zapełni, przez co zazwyczaj nie ma stałego rozkładu jazdy, a busy mają w zwyczaju się spóźniać.

W lutym 2017 roku nastąpiły jednak pewne zmiany, które na razie dotyczą Yangonu. Obecnie komunikacją miejska zajmuje się Yangon Bus Service (YBS), który ma za zadanie usystematyzować komunikację. Ustalone są trasy linii autobusowych, znany jest stały rozkład jazdy, a pojazdy oklejone są w jednolity kolor i mają widoczny numer linii. Wprowadzona jest także stała opłata w wysokości 200kyat. Jest to świeży pomysł, tak więc pozostaje nam zobaczyć co z tego wyniknie i na ile turyści będą mogli z tego korzystać ☺.

Po Birmie jeżdżą także autokary już o wiele lepszej jakości, a wiele z nich posiada chociażby klimatyzację. W kraju istnieje już całkiem spora ilość przewoźników, którzy oferują różne standardy przejazdu – to głównie od niego i od długości trasy zależy cena. Dla przykładu, przejazd z Yangonu do Mandalay, kosztuje od 10 do około 20$ (czas ok. 9h). Pokonanie trasy z Mandalay do Bagan (Nyaung U) to koszt od 8 do 12$ (ok. 6h). Pamiętajcie, że są to często nocne przejazdy. Przydatne wyszukiwarki: http://www.myanmarbusticket.com/ oraz https://www.bnfexpress.com/en.

Innym rozwiązaniem jest także podróż koleją, która dostarcza turystom sporo wrażeń. Jeśli będziecie w Birmie, warto chociaż jeden raz przejechać się tym środkiem transportu, ponieważ jest to wspaniała okazja do niezapomnianych przeżyć oraz do poznania miejscowych. Pociągi dzielą się na dwie klasy: zwyczajną z twardymi siedzeniami (ordinary), która przeznaczona jest typowo dla Birmańczyków, oraz upper class, z miękkimi fotelami, którą zazwyczaj podróżują turyści oraz inni mieszkańcy, których stać na ten wydatek. Istnieją także wagony sypialne, w których miejsca trzeba rezerwować z wyprzedzeniem na dworcu (w przypadku dziennych pociągów i siedzeniowych miejsc, wystarczy bilet kupić tego samego dnia, około 2 godzin przed odjazdem).

Burma RailwayCzytając relacje z podróży koleją, można doszukać się komentarzy na temat mozolnej jazdy, bujaniu na każdą możliwą stronę oraz o sprzedawcach wchodzących na stacjach do pociągu i sprzedających swoje specjały. Trzeba przyznać, że pociągi nie należą do najszybszych – tory mogłyby być w lepszym stanie, a górskie rejony nie sprzyjają szybkiej jeździe starszym składom. Mimo wszystko, jazda koleją ma w sobie pewien urok. Dla przykładu przejazd z Thazi – Kalaw (miejsce wypadowe w góry i na trekking do Inle) to koszt 1850kyat za upper class. Trasę długości około 100km pokonuje się pociągiem w około 7godzin. Z Mandalay do Baganu cena wynosi również ok. 1800kyat, a czas przejazdu wynosi około 8-9godzin. Przejazd z Yangonu do Mandalay (i w drugą stronę) to koszt ok. 12 000kyat (jakieś 14$) za upper class sleeper oraz 9 300kyat (10$) za upper class seat. Czas przejazdu to około 15 godzin, jednak w praktyce wychodzi różnie. Na tej trasie nie polecamy Wam wybrania najtańszej opcji, czyli ordinary, ponieważ tak długie siedzenie na twardych ławkach, możecie później wspominać przez parę dni.

Wynajem pojazdu

Popularnym rozwiązaniem dla turystów jest wypożyczenie auta z kierowcą (niestety na tę chwilę nie możecie sami prowadzić auta – ewentualnie po otrzymaniu specjalnego pozwolenia). Jest to z pewnością dobry pomysł, jeśli wyjeżdżacie w parę osób, ponieważ możecie rozłożyć koszty. Kierowca nie tylko zawiezie Was z punktu A do punktu B, ale także będzie pełnił funkcję niejako przewodnika, który zna dokładnie odwiedzane miejsca, a także potrafi uratować z kryzysowych sytuacji, wymyślając plan awaryjny.

Cena za wynajem auta z kierowcą to mniej więcej 100-150$/samochód (w tym powinno być już wliczone paliwo). Ze względu na niską ilość informacji i wypożyczalni w Internecie, warto zdobyć informacje na forach. Najlepszym miejscem na wypożyczenie auta jest Rangun (Yangon).

Drogi w Birmie nie należą do najlepszych. W większości jest to asfalt, jednak często jest on gorszej jakości. Z Yangonu do Mandalay prowadzi autostrada, która oprócz dosyć ubogiej infrastruktury, jest całkiem komfortowa. Północne serpentyny zapewnią za to niezapomniane przeżycia.

Niekiedy możliwe jest wypożyczenie skutera i to nie tylko w przypadku zwiedzania Baganu. Najlepiej w tej sprawie prosić o pomoc obsługę hotelu/hostelu.

Rower

Podróżując po Birmie, można spotkać całkiem sporą grupkę osób, które zwiedzają państwo na rowerach. Drogi nie należą do najlepszych, jednak w większości jest to asfalt. Podróżując po topowych miejscach w Birmie, trasa wiedzie głównie po bardziej płaskich terenach. Sytuacja zmienia się na północy oraz przygranicznych rejonach (wschód z Tajlandią i w kierunku Zatoki Bengalskiej), gdzie występują góry. Sprawdzonych tras najlepiej szukać na forum wśród osób, które Birmę w wydaniu rowerowym mają już za sobą. Być może są to zbyt utarte szlaki, jednak jezioro Inle oraz świątynie w Baganie są świetnymi miejscami do wycieczek rowerowych.

Ze względu na specyfikę podróżowania rowerem (niepewności, czy dojedziemy do wyznaczonego miasta), ważną kwestią stają się noclegi. Oprócz hosteli i guesthouse’ów, istnieją również inne rozwiązania, które opisaliśmy niżej w rozdziale “Gdzie spać?”

Autostop

Autostop w Birmie staje się coraz popularniejszym rozwiązaniem, za sprawą otwarcia państwa na podróżnych – nie tylko tych biznesowych i z zasobnym portfelem, ale również tych z plecakiem. O autostopie w Birmie można usłyszeć, że jest trudniejszy, bo niewiele z mieszkańców mówi po angielsku oraz nie rozumie pojęcia „autostop”. Wyjeżdżając do tego wspaniałego kraju, na własnej skórze możecie się przekonać, że Birmańczycy, nawet jeśli nie rozumieją idei, to z chęcią podwiozą i zaoferują swoją pomoc. W Birmie złapanie stopa jest tak naprawdę proste – im mniej aut, tym nawet lepiej. Oczywiście inną sytuacją jest moment, jeśli po drodze nic nie jedzie (co może się zdarzyć), wtedy to łapanie może być lekko utrudnione. Birmańczycy, pomimo bariery językowej, z chęcią pomagają, troszczą się o zgarniętą z drogi osobę. Wspólna podróż to także dobra okazja do poznania prawdziwej kuchni birmańskiej oraz obserwacja zachowania, zwyczajów.

Tak jak generalnie w Azji, łapanie na kciuka niewiele tłumaczy – wystarczy po prostu trzymać rękę uniesioną. Warto także na wstępie wytłumaczyć, że nie posiadacie pieniędzy na podróż (wielu Birmańczyków może mieć problem ze zrozumieniem tego, że nie stać Was na transport, za to pieniądze chociażby na jedzenie już macie), aby uniknąć później nieporozumień. Nie zaszkodzi także list autostopowicza, choć dobre przetłumaczenie na birmański może być ciężkie do zrealizowania.

Jeśli więc będziecie w Birmie, polecamy Wam z całego serca spróbować autostopu. Otwartość oraz pozytywne nastawienie Birmańczyków z pewnością sprawi, że przeżyjecie tutaj niezapomniane chwile.

 


Nieważne czy lubicie rezerwować noclegi z wyprzedzeniem, czy będąc już na miejscu. W rozdziałe "Gdzie spać", znajdziecie więcej niż co nie co na temat tego, jak najlepiej znaleźć dach nad głową tam, dokąd podróżujecie. Dajcie sobie chwilkę, abyście nie byli nie miło zaskoczeni pokojem bez okien lub wysokim rachunkiem za Wasz pobyt. 

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.comProsimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na Fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-10-25 11:56:46
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)