Madagaskar

MadagaskarCo warto / nie warto?

Miejsca i atrakcje

SPIS TREŚCI:

Antananarywa | Mahajanga | Toamasina | Toliara | Fianarantsoa | Antsiranana

 

Najważniejszymi miastami Madagaskaru są: Antananarywa, Toamasina, Antsirabe, Fianarantsoa, Mahajanga oraz Toliara

 

Antananarywa (sprawdź lokalizację na mapie)

Żelaznym punktem tej prowincji jest stolica kraju o takiej samej nazwie, znana także jako Miasto Tysiąca. Co w niej znajdziecie?

 

Pałac Królowej, a dokładniej kompleks pałacowy. Miejsce to w XVII i XVIII wieku służyło za siedzibę osób piastujących władzę w Królestwie Merina. W 1995 roku w wyniku pożaru, ogromna część pałacu doszczętnie spłonęła. Przez dekadę jego pozostałości straszyły przechodniów i przyjezdnych. W 2005 roku z ramienia UNESCO ropoczęto prace odnawiające i doprowadzono go do porządku. Budynki znajdują się na wzgórzu Anamalanga, które góruje nad miastem i gwarantuje dobry widok na okolicę.

  • wstęp – ok. 13 zł (10 000 MGA)

 

Pałac Andafiavaratra to kolejna propozycja dla zwiedzających stolicę. Na dodatek historycznie związana z opisanym wyżej kompleksem. Położony w najwyższym punkcie miasta – Lake Nosy, budynek w XIX wieku służył za rezydencję premiera Madagaskaru. Budynek pełnił także funkcję koszar i Akademii Sztuk Pięknych. Aktualnie znajduje się w nim muzeum eksponujące ważne z historycznego punktu przedmioty, jak np. portrety i diadem królowej. Zobaczyć możecie także przykład lokalnej architektury, czyli kilka drewnianych chat będących wizytówkami poszczególnych regionów. Wiele z nich uratowanych zostało z pożaru trawiącego Pałac Królowej. Malgaskie muzea nie są wyposażone w alarmy, ochrona jest niewielka, efektem czego w 2011 roku z muzeum skradziona została królewska korona.

  • wstęp – ok. 4 zł (3000 MGA)
  • czynne od soboty do czwartku w godzinach 10:00-17:00
  • nieczynne w piątki

 

Świątynia Ambohipotsy, czyli brytyjski akcent na malgaskiej ziemi. Architektem budowli był Brytyjczyk. Z kolei miejscem, na którym ją postawiono stał się fragment wyspy, na którym chrześcijanie zamieszkujący Madagaskar zostali przed laty rozstrzelani.

 

Targ Analakely to kwintesencja codziennego życia Malgaszów. Jeśli lubicie smakować lokalne specjały, cenicie sobie niedrogie i świeże produkty, nie krępujecie się przebywać wśród tubylców, to musicie tam zajrzeć! Bez problemu zaopatrzycie się w owoce, o jakich możecie tylko pomarzyć, będąc w Polsce. Kupicie też pamiątki, ubrania i domowej roboty rum ;).

  • wstęp jest bezpłatny (warto mieć ze sobą drobne pieniądze na zakupy)
  • targowisko zazwyczaj czynne jest każdego dnia od wczesnych godzin do ok. 18:00

 

Na hasło „atrakcje Madagaskaru” od razu pojawia się myśl NATURA! Dlatego też sporym zaskoczeniem dla odwiedzających stolicę jest Jezioro Anosy, które jest zaliczane do jezior sztucznych. Stworzone przez Jamesa Camerona w miejscu dawnych bagien. Jeśli dobrze się przyjrzycie, zauważycie, że jego kształt przypomina serce. W części centralnej jeziora znajduje się wysepka, a na niej pomnik ku czci osób walczących w I wojnie światowej (postawiony przez Francuzów). 26 czerwca, kiedy Malgasze świętują odzyskanie niepodległości, w pobliżu Anosy odbywa się festiwal fajerwerków. Wedle malgaskich legend, dawniej w jeziorze topiono młodych przedstawicieli rodziny królewskiej, którzy w jakikolwiek sposób hańbili ród, zmniejszając tym samym liczbę stających w szranki do gry o tron ;).

Jeśli należycie do osób w gorącej wodzie kąpanych i checie zobaczyć lemura od razu po przyjeździe, bez wędrówek po lesie i wpatrywania się w konary drzew, Park Botaniczny i Zoologiczny Tsimbzaza powinien stać się jednym z pierwszych przystanków Waszej wycieczki. Jest to również doskonały przykład rozwoju Czerwonej Wyspy, ponieważ zagospodarowanie terenu przypomina parki spotykane w Europie. Oprócz wyjątkowej fauny i flory podziwiać będziecie mogli tradycyjne malgaskie domki, a także szkielety gatunków, które już wymarły. Zadbano także o szybko głodniejących turystów, na których czekają dwie restauracje, znaleźć można również sklep z pamiątkami. W czasie spaceru poszczególnymi trasami towarzyszyć Wam będą przewodnicy, których usługi wypada nagrodzić odpowiednim napiwkiem, który oficjalnie nie jest wliczony w cenę biletu wstępu.

  • wstęp dla dzieci do 5 roku życia jest darmowy
  • bilet dla dzieci w wieku od 6-11 lat to koszt ok. 5 zł (4000 MGA)
  • osoby powyżej 12 roku życia muszą zapłacić ok. 13 zł (10 000 MGA)
  • ceny dla osób zza granicy róznią się znacznie od cen dla mieszkańcówy wyspy
  • park odwiedzać można każdego dnia od 9:00 do 17:00

Więcej informacji na oficjalnej stronie: https://goo.gl/d5wylj.

Na uwagę w tej części kraju zasługuje także Betafo, dawne miasto królewskie, które dziś boryka się z biedą. Co odróżnia je od pozostałych miast? Przede wszystkim architektura, która jest pozostałością po czasach świetności Betafo. W oczy rzucają się przede wszystkim kamienne balkony. Zakładając, że uda Wam się dotrzeć w te rejony wyspy, jest jedna rzecz, którą powinniście z tej okazji uczynić. A mianowicie wykąpać się w ogólnodostępnych (także kamiennych) wannach, do których za pomocą rurociągów doprowadza się górską wodę (czystą i bardzo ciepłą!). Znajdzie się ktoś, kto pogardzi darmową kąpielą?

Są tu może jacyś entuzjaści archeologii? Dla nich gratką z pewnością będzie wzgórze Ambohimanga, które okazało się dosłownie kopalnią wiedzy na temat kultury Malgaszów. Wykopaliska dostarczyły cennych informacji dotyczących przede wszystkim pochówku zmarłych, funcjonowania społeczeństwa od strony politycznej i społecznej oraz religijnej. O tym, jak ważne jest to miejsce, nie tylko dla mieszkańców wyspy świadczy fakt, że w 2001 roku wpisane zostało ono na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nietrudno zauważyć, że po dzień dzisiejszy wzgórze czczone jest przez ludność miejscową, która ochoczo przybywa w jego rejony. Szczegółowy opis wzgórza znajdziecie na stronie UNESCO: https://goo.gl/ZcX59o.

jezioro-madagaskar-breakplan

Nieopodal miasteczka Antsirabe znajduje się jezioro Tritriva. Od innych jezior odróżnia je wulkaniczne pochodzenie, a co za tym idzie ukształtowanie i barwa, która podobno zmienia się kilka razy w ciągu dnia. Dostanie się nad jezioro nie należy do najprostszych zadań, ze względu na bardzo zły stan drogi, nie można się w nim także kąpać, ale mimo wszystko miejsce warte jest odwiedzin. Malgasze wierzą i chętnie rozgłaszają, że Tritriva ma kształt zbliżony do konturów mapy Madagaskaru.

Jeśli chwilowo znudzą Was widoki samej natury lub zapragniecie schronić się przed słońcem/deszczem, dobrą opcją jest wizyta w Muzeum Piractwa. Miejsce powinno przypaść do gustu nie tylko najmłodszym. Jest to jedyne takie muzeum na całej wyspie, także albo w Antananarywie albo nigdzie indziej! Przez kilkanaście lat piraci ochoczo przybywali na wyspę, szukając m.in. schronienia. Na dowód ich obecności na Madagaskarze istnieje wiele dokumentów. Oprócz nich na ekspozycjach zobaczycie m.in. broń, jaką się posługiwali. Po zwiedzaniu można wypić kawę na tarasie znajdującym się wewnątrz budynku i podziwiać okolicę.

  • wstęp to ok. 13 zł (10 000 MGA)
  • usługi przewodnika mówiącego po francusku, angielsku i niemiecku są darmowe
  • muzuem czynne jest od poniedziałku do piątku między 8:00 a 17:00
  • w soboty i niedziele zwiedzanie możliwe jest po wcześniejszej rezerwacji

Więcej informacji na stronie: https://goo.gl/r5ykJn.

 

Mahajanga (sprawdź lokalizację na mapie)

Kamienne „igły” przeplatające się z zielenią. Do tego w bonusie jeziora i lemury. Gdzie się udać, żeby zobaczyć to na własne oczy? Park Narodowy Tsingy de Bemaraha to z pewnością coś, czego nie macie okazji oglądać na co dzień. Prym wiodą w nim wapienie oraz kanał rzeki Manambolo. Przejście nad wysokimi (do 100 metrów) skałami, o bardzo ostrych wierzchołkach z pewnością będzie niezapomnianym przeżyciem – w parku zainstalowane są mosty pozwalające na ekstremalne przechadzki.

  • jednodniowy bilet wstępu kosztuje ok. 30 zł (25 000 MGA)
  • za dwudniowy bilet wstępu do parku zapłacicie ok. 50 zł (37 000 MGA)
  • park zwiedzać można od kwietnia do listopada (pora sucha)

lemur-madagaskar-breakplan

Toamasina (sprawdź lokalizację na mapie)

Pozostając w kręgu obiektów, które poszczycić mogą się zainteresowaniem UNESCO, nie sposób pominąć deszczowych lasów Atsinanany. W rzeczywistości składa się na nie 6 parków narodowych (o skomplikowanych nazwach ;)). Od kilu lat uznawane są za dziedzictwo zagrożone. Teren jednego z nich – Parku Narodowego Ranomafana, zamieszkiwany jest przez dwa ludy (Betsileo, Tanala). Sporo informacji na temat lasów znajdziecie na oficjalnej stronie UNESCO: https://goo.gl/nGQiXp.

 

Toliara (sprawdź lokalizację na mapie)

Wśród miejsc, które warto zobaczyć na Madagaskarze znajduje się także znana szerszej publliczności Aleja Baobabów. Jak już podziwiać te niesamowite drzewa, to najlepiej właśnie tam. Aleja oddalona jest o 25 km od miasta o nazwie Morondawa. Historia powstania tej bądź co bądź atrakcji nie jest do końca znana. Jeśli chcecie kontemplować widok samej natury, bez dodatku turystów, wybierzecie się tam wczesnym rankiem. Do tej pory nie została ona włączona do żadnego z parków narodowych, co oznacza, że nie wydacie ani ariara na przechadzkę.

Na terenie prowincji położone jest również miasteczko Sakaraha, w kórym prężnie działają kopalnie kamieni szlachetnych oraz wydobywa się gaz ziemny. Obraz miasta niezwykle kontarstowy, z jednej strony bogactwa, z drugiej zaś uboga ludność.

Nie możecie pominąć także portu, w mieście o nazwie takiej samej, jak opisywana prowincja. To właśnie z niego odpływają statki przepełnione lokalnymi towarami. Nawet najkrótsza wizyta potrafi stać się magiczną. Ponadto Toliara posiada kilka godnych uwagi plaż, muzea związane z gospodarka morską oraz znajdująca się niedaleko rafę koralową.

kobieta-madagaskar-breakplan

Fianarantsoa (sprawdź lokalizację na mapie)

Środkowa część Madagaskaru to dobra propozycja dla chcących zobaczyć na własne oczy, jak wyglądają tarasy ryżowe. Poruszając się po prowincji, ale także po samym mieście Fianarantsoa, prędzej czy później sami je dostrzeżecie. Oprócz tego miasto posiada bardzo ciekawą starówkę. Godna uwagi jest także znajdująca się w pobliżu Marana. Nie można uznać jej za topowe miejsce wśród turystów, jest to bowiem szpital dla trędowatych. Jednak może okazać się ono ważnym dla polskich podróżników z tego powodu, że założone zostało przez Polaka, jezuitę i misjonarza Jana Beyzyma. Szpital stał się dziełem jego życia i funkcjonuje do dziś.

Kolejnym miastem, które warto odwiedzić w tej prowincji jest Ambalavao. Co takiego oferuje? Przede wszystkim ciekawą architekturę – drewniane domy ze zdobionymi balustradami są czymś wyjątkowym na tle domostw spotykanych w pozostałych częściach kraju. Ponadto w mieście funkcjonuje tradycyjna fabryka papieru i Rezerwat Anja czyli 30 ha tego, co na wyspie najlepsze – natury! Mimo, że miejsce ochoczo i tłumnie odwiedzane jest przez turystów, władzom udaje się zachować porządek i właściwie dbać o ochronę zwierząt i roślin. Co ciekawe część dochodu z biletów przeznaczana jest na rozwój samego Ambalavao m.in. na budowę i modernizację szkół oraz placówek medycznych. Lemury, kameleony, ptaki i węże oraz niezliczona ilość roślin, do tego wykwalifikowany personel posiadający bogatą wiedzę oraz świadomość, że zwiedzając to miejsce przyczyniacie się do rozwoju miasta. Czego chcieć więcej?

  • opłata za wstęp dla cudzoziemców wynosi 7000 MGA
  • obowiązkowa jest również opłata za usługi przewodnika, których cena zależy od długości trasy i tego, ile osób liczyła będzie grupa
  • istnieje także możliwość wykupienia miejsca kempingowego – 5000 MGA/os

Szczegóły na stronie rezerwatu: https://goo.gl/wbQalp.

Jeśli mało Wam parków, na pewno zainteresuje Was kolejna propozycja z tego rejonu tj. Park Narodowy Ranomafana. Jest to jeden z elementów lasów deszczowych, o których wspominaliśmy już wyżej. Chcąc poruszać się po parku, macie do wyboru pięć różnych szlaków, wiodących przez ponad 40 000 ha. Oprócz różnorakich gatunków zwierząt i roślin, zobaczycie też niejedną rzekę i wodospad.

Niemal dwukrotnie większą powierzchnię zajmuje również położony w prownicji Fianarantsoa Park Narodowy Isalo. Na jego zwiedzanie z powodzeniem możecie rezerwować dzień lub dwa. Widoki są niesamowite, podobnie, jak możliwość oglądania zwierząt w ich warunkach naturalnych a nie za kratkami w zoo. W parku dominuje suchy tropikalny klimat. Trasy zwiedzania układać można tak, że w efekcie otrzymacie pełen wrażeń i atrakcji trekking. Wśród najmocniejszych punktów parku znajdują się: kanion Singes, jaskinie wychodzące wprost na wodospady, turkusowe jeziora i zielone wzgórza. Niezapomnianym przeżyciem będzie kąpiel w basenie znajdującym się u podnóża jednego z wodospadów!

  • bilet wstępu na jeden dzień – 25 000 MGA
  • bilet wstępu na dwa dni – 37 000 MGA
  • podobnie, jak w innych przypadkach, konieczne jest skorzystanie z usług przewodnika

 

Antsiranana (sprawdź lokalizację na mapie)

Ta prowincja słynie przede wszystkim z Czerwonych Skał, które tak naprawdę są piaskowcami. Niesamowity kolor, kształt oraz mnogość tworzą oryginalny efekt. Przeprawa w rejon Tsingy Rouge nie należy do najłatwiejszych, ale jeśli macie zapas czasu i jesteście w okolicy Diego Suarez, wstąpcie tu koniecznie! Teren parku nie jest zbyt duży, ale potrafi wywrzeć odpowiednie wrażenie.

palmy-madagaskar-breakplan

Jeśli zamiast palącego słońca i piaskowców wolicie wodne atrakcje, warto pomyśleć o wizycie w Parku Narodowym Montagne d'Ambre. Oprócz tego, że uznawany jest za najstarszy na wyspie park przyciaga turystów wulkanicznymi jeziorami i niepowtarzalnymi wodospadami doskonale komponującymi się z wszechobecną zielenią.

  • bilet wstępu kosztuje 55 000 MGA (dorośli) lub 25 000 (dzieci)

Na tych, którzy lubią łączyć przyjemne z pożytecznym, czeka Sambava, czyli miasteczko słynące z uprawy wanilii. Przy odrobinie wysiłku będziecie mogli zobaczyć, jaką drogę przechodzi wanilia od momentu zerwania z drzewa do zapakowania towaru na eksport m.in. do Polski. Praca na plantacjach i w fabrykach jest bardzo żmudna, w dalszym ciągu wykonywana ręcznie, dlatego też wysokie ceny za produkt dobrej jakości, jakie spotkać można czasem w Europie nie powinny (zwłaszcza po takiej wycieczce) nikogo dziwić.

Wypoczynek

Bez względu na to, czy preferujecie wypoczynek aktywny czy „na leniucha”, na pewno znajdziecie coś dla siebie. Jeśli szukacie rajskich plaż otoczonych Oceanem Indyjskim, warto ruszyć się poza główną wyspę. Całkiem niezłą opcją jest Nosy Be, na której znajdziecie jedną z najsłynniejszych plaż – Ambatoloakę. Ponadto na wyspie działa wiele biur specjalizujących się w wypadach dla turystów. Macie ochotę popływać z rekinami? Chcielibyście ponurkować z wielkimi żółwiami? A może wolicie włóczęgę po lesie i leniwy rejs na oceanie? Nie zawiodą się także zapaleni wędkarze, w tym rejonie świata wielkie ryby to nic nadzwyczajnego. Miłośnicy gór mogą zapisać się na trekking, a wygodniccy na poznawanie wyspy zza szyby jeepa.

Znajdująca się w pobliżu Madagaskaru wysepka Sainte-Marie, dawniej stanowiła siedzibę piratów, których szczątki znajdują się na miejscowym cmentarzu. Oprócz ciekawej historii miejsce to oferuje cudowna plażę otoczoną zielenia, oraz dobre warunki do nurkowania, a czasem i obserwowania wielorybów.

Szczególnie warte uwagi są wyspeki Nosy Iranja (typowo pocztówkowy krajobraz + spore żółwie), Rezerwat Lokobe (razem z przewodnikiem tropić można zwierzęta w ich naturalnym środowisku), Nosy Komba (lemury, lemury i jeszcze raz lemury) oraz Nosy Tanikely (nazywana wielkim akwarium, skierowana przede wszystkim do fanów nurkowania wśród ryb i żółwi).

Dużą popularnością cieszą się także wyprawy na quadach. Pod względem zapewniania rozrywki turystom, Madagaskar ma się całkiem dobrze. Odpowiednie firmy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jest to świetna forma zarobku. W lepszych hotelach znajdziecie katalogi z ofertą, opisem i cennikiem, wystarczy tylko zgłosić chęć wzięcia udziału recepcjonistce lub wykonać telefon do biura i przygotować się na egzotyczną przygodę. Jeśli wolicie budżetowe podróże i nie bawią Was atrakcje „szyte” pod turystów, nic straconego! Odpoczynek na plaży, kąpiel w oceanie i obcowanie z miejscowa ludnością dostarcza równie wiele emocji.

czerwona-rzeka-madagaskar-breakplan

Pozostałe

Co warto:

    • kupować owoce i warzywa na targach nie w marketach
    • wysłać pocztówkę, koszt jest niewielki, do Polski dociera w ciągu 10 dni
    • rozmawiać z miejscowymi, zadawać pytania, ale też słuchać ich historii
    • warto wziąć przykład z Malgaszy, zwolnić tempo i delektować się podróżą, nawet jeśli nie zobaczycie wszystkiego, uda Wam się chwilę odetchnąć
    • jeśli jest możliwość warto wybrać się do lasu na poszukiwanie np. lemurów, jest to forma dużo ciekawsza niż oficjalne parki
  • zorientować się, w których częściach kraju stacjonują polscy misjonarze, z pewnością spotkanie z nimi może okazać się niesamowitą przygodą
  • warto zajrzeć do lokalnych szkół, z pewnością nikt Was stamtąd nie przepędzi, a będziecie mogli zobaczyć jakim sprzętem dysponują, jak wygląda praca z dziećmi itd.
  • dobrym pomysłem jest też zakup pamiątek, zwłaszcza tych drewnianych, no i rumu oczywiście!
  • jeśli nadarzy się okazja skuście się na rejs „pirogiem”, który na wielkim oceanie przypomina łupinkę od orzecha ;)

 

Czego nie warto:

  • rozdawać dzieciakom cukierków lub pieniędzy, to zły nawyk prowadzący do tego, że oczekują później, że im się należy
  • płynąć na wodne safari bez rozeznania, czy w ciągu ostatnich dni innym grupom udało się coś zaobserwować (wycieczki nie należą do najtańszych, a ocean nie jest cyrkiem, wieloryby lub rekiny mogą się pokazać, lecz nie muszą)
  • ryzykować piciem wody z nieznanego źródła, urlop powinien być niezapomniany z innych przyczyn niż zdrowotne
  • ustalać „ciasnego” planu zwiedzania, bez miejsca na ewentualne obsuwy

 

Chcecie zobaczyć proponowane w naszym przewodniku atrakcje, ale nie radzicie sobie z planowaniem podróży? Zostawcie to nam! Jako osobiści doradcy podróży, zorganizujemy Wasze wakacje w wymarzonym miejscu! Nie wierzycie? Poznajcie szczegóły - tutaj. Wystarczy, że wyślecie do nas wypełniony formularz kontaktowy lub skontaktujecie się przez nasz fanpage na Facebooku.


Jeśli już wiecie, co warto i nie warto robić na miejscu, a chcecie się dowiedzieć, jak najlepiej przemieszczać pomiędzy różnymi miejscami, wykorzystajcie parę minut na przeczytanie rozdziału „Transport”.

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.pl? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-10-06 15:56:37
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)