Malezja

MalezjaJedzenie i napoje

Potrawy i napoje

Kuchnia Malezji należy do najlepszych na świecie. Ta wyjątkowość wynika z setek lat przenikania się kultur na tym terenie, gdzie każda nacja wniosła coś od siebie do malezyjskiej sztuki kulinarnej. I tak możemy na śniadanie pójść na indyjskie Roti Canai, na obiad zjeść na przykład chiński makaron z owocami morza, a na kolację chociażby malajskie sataye. Niestety, aby spróbować wszystkich potraw trzeba byłoby mieć wiele tygodni urlopu lub bardzo pojemny żołądek.

street-food-w-johor-bahru-Malezja-Azja-breakplan

Najlepsze jedzenie znajdziemy w kontynentalnej części Malezji, szczególnie w takich miastach jak Melaka czy Georgetown. Są to dwa żelazne punkty na kulinarnej mapie Malezji. Głównymi potrawami kuchni malajskiej jest nasi goreng (smażony ryż) i nasi lemak, czyli ryż gotowany w mleku kokosowym z imbirem, anyżem i cynamonem, serwowany np. z jajkiem i świeżym ogórkiem oraz ostrym sosem sambal. Sambal to nic innego, jak piekielnie ostre zmielone chilli w postaci sosu, z dodatkami charakterystycznymi dla regionu Azji Południowej. Kolejną malajską potrawą wartą spróbowania jest satay – nieduży mięsny szaszłyk podawany z orzechowym sosem, połączenie dobrze wypieczonego mięsa z intensywnym orzechowym smakiem jest bardzo interesujące i jednocześnie smaczne. Sataye szczególnie warto spróbować w Melace podobnie jak indyjskiego murtabaka – placka faszerowanego warzywami, jajkiem i drobno posiekanym mięsem. W Georgetown nie można zapomnieć o Penang Laksa – ostrej, kwaskowej zupie z lekko owocową nutą. Penang Laksa to potrawa, w której czuje się całą Malezję, jej mieszankę trudną do opisania, dziwną, ale wyśmienitą. W tej potrawie są wpływy różnych kuchni, została ona wyróżniona przez CNN, które przyznało jej 7 miejsce wśród 50 najlepszych potraw na świecie.

Standardowy obiad w ulicznej knajpce kosztuje około 3-5 RM za zupę oraz 4-10 RM za drugie danie. Ceny są bardzo niskie, podobnie jak rozmiary porcji.

Na pewno warto spróbować zimnych soków ze świeżo wyciśniętych owoców kosztujących ok. 3,5 RM za dużą szklankę. Wybór jest bardzo szeroki, od banana i ananasa po mango i papaję. W gorącym, malezyjskim klimacie, zimne i gęste napoje są nieocenione w przywracaniu energii przegrzanemu organizmowi. Pozostając dalej w temacie schładzania schładzaniu, koniecznie trzeba spróbować deserów cendol i ice kacang. Oba powstają na bazie skruszonego lodu. cendol-jeden-z-najlepszych-deserow-Malezja-Azja-breakplanCendol przygotowuje się z mieszkanki lodu z mlekiem kokosowym, pod nim znajduje się zielony makaron wymieszany ze słodką czerwoną fasolką, a na samym dnie miseczki zalega słodki orzechowy sos, który miesza się z deserem w miarę jedzenia. Ice kacang ma natomiast dużo dodatków, m.in. słodką fasolkę, kukurydzę, słodkie sosy, grass jelly. Jest o wiele słodszy niż cendol, ale równie dobry i warty spróbowania, ponieważ te dziwaczne połączenia deseru z kukurydzą i fasolą smakują świetnie. Cena takiego deseru mieści się zwykle w przedziale 2-3 RM.

Niektóre osoby jadąc do Malezji szybko zaczynają odczuwać brak chleba, ponieważ wszędzie, gdzie się nie obejrzymy wszyscy jedzą ryż, a jedyny chleb tostowy dostępny w sklepach ma dziwny zielono-niebieski odcień. Nasze chlebowe zachcianki choć trochę powinny być zaspokojone w indyjskich restauracjach, mamy tam do wyboru wiele różnych rodzajów placków roti, naan, paratha z różnymi sosami i dodatkami. Szczególnie smaczne jest roti chanai – cienki, wielowarstwowy placek z dodatkiem dużej ilości klarowanego masła podawany z sosem curry, jeden placek kosztuje ok. 1,2 RM, a dolewkę sosu dostaniemy za darmo.

Z owoców obowiązkowo trzeba spróbować durian. To najbardziej śmierdzący owoc na świecie, nie wolno go spożywać w np. komunikacji miejskiej. Niektórym jego zapach kojarzy się z zepsutym jajkiem lub inną zgnilizną. Dla innych zapach nie jest przyjemny, ale nie kojarzy się też z niczym szczególnie obrzydliwym. Jest kilka odmian duriana, ogólnie smakuje mniej więcej jak melon wymieszany z cebulą i czosnkiem. Jeśli ktoś chciałby spróbować duriana, ale się brzydzi, może spróbować lodów durianowych, których zjedzenie przychodzi dość łatwo.

Alkohole

Alkohol w Malezji jest łatwo dostępny, choć niezbyt popularny wśród mieszkańców. Da się go kupić w sklepach monopolowych lub większych marketach, gdzie są wydzielone stoiska z alkoholami. Ceny są mało przystępne ze względu na politykę kraju nakładającą na wyroby alkoholowe wysokie podatki. Za małą puszkę piwa zapłacimy około 7 RM, dobre piwa europejskie to koszt 20 RM, wino kosztuje ok. 100 RM, a litr wódki 250 RM. W pubach, restauracjach, klubach podane ceny należy pomnożyć dwa lub trzy razy. Oczywiście istnieje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych.

 


Wyjechać jest fajnie, ale jeszcze lepiej jest wrócić całym i zdrowym z Waszych wojaży. Podpowiemy Wam jak pomóc szczęściu i uchronić się przed nieszczęściem w rozdziale „Zdrowie”.

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres http://www.breakplan.com? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2017-04-27 09:09:11
Breakludek
Redaktor
strona www:
adres:
http://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Robię, co w mojej mocy, byś mógł korzystać w pełni i przede wszystkim ZA DARMO z przewodników, które dla Ciebie tworzę. Staram się, by były one jak najwyższej jakości, a informacje w nich zawarte - świeższe niż świeże bułeczki ;). Koniec z nudnymi, suchymi informacjami! Oto jestem ja, Twój rycerz i pojawiłem się tu, by uwolnić Cię od przewodnikowej nudy ;). Porzuć swój strach i obawy, że nie znajdziesz ciekawych i przydatnych informacji o kraju, który Cię interesuje!

A tak w ogóle to cześć, miło Cię widzieć! Ach, nie przedstawiłem się. Pewnie zastanawiasz się, kim jest ten przystojny, wspaniale zbudowany i przesympatyczny z okularów, beztroski mężczyzna? Tak, to ja, we własnej osobie! Jestem Breakludek i pozwoliłem sobie objąć jedno z najwyższych stanowisk na tym portalu - Redaktora Naczelnego. Wszystko to czym się zajmuję ja, skromny, pozbawiony kompleksów miłośnik życia, zawarłem w pierwszych kilku linijkach tego opisu :)