Dublin

DublinCo warto / nie warto?

Miejsca i atrakcje

Specjalnie dla Was przygotowaliśmy przewodnik po największych atrakcjach, jakie można znaleźć w Dublinie. Postaramy się zabrać Was w wirtualną podróż po tym niezwykłym i urokliwym miejscu. Mamy nadzieję, że zebrane przez nas informacje sprawią, że zapragniecie poznać stolicę Irlandii osobiście. Jeśli pod ich wpływem postanowicie wybrać się na mały weekendowy wypad, zajrzyjcie tutaj – zarezerwujemy nocleg i przelot za Was. Pamiętajcie, przygoda czeka tuż za rogiem! 

 

Zamek Dubliński | Katedra Kościoła Chrystusowego | Dublinia | Katedra Świętego Patryka | Kościół Karmelitów | The Little Museum of Dublin | Ratusz | Trinity College | Muzeum Pisarzy Dublińskich | Galeria Narodowa | Guinness Storehouse | The Old Jameson Distillery | National Museum of Ireland | Irish Rock'N'Roll Museum | National Leprechaun Museum | Science Gallery Dublin | Croke Park | Kilmainham Gaol | Richmond Barracks | Leinster House | The Custom House | O'Connell Street i Spire Of Dublin | The Temple Bar | The Brazen Head | O'Donoghues

 

artykuł dubaj zamek 1400x600

Zbudowany już w XIII w. na bazie starych fortyfikacji wikingów Zamek Dubliński wyznacza serce najstarszej części miasta. Przez burzliwą historię podbojów tych terenów, budynek był wiele razy odbudowywany. Przez stopniowe dodawanie elementów popularnych w czasie kolejnych renowacji stracił częściowo swój pierwotny, surowy charakter, przez co z zewnątrz na pierwszy rzut oka nie kojarzy się za bardzo ze średniowieczem.

Mimo to, jego południowo – zachodnia wieża Record Tower jest jedyną pozostałością tych mrocznych wieków w Dublinie. Dlaczego tylko ona przetrwała erę najazdów? Cóż, została naprawdę solidnie zbudowana, bo przez wieki pełniła rolę więzienia o podwyższonym rygorze! Chichot historii sprawił jednak, że dziś mieści się w niej muzeum irlandzkiej Policji o nazwie Garda Síochána („straż pokoju”).

W środku możecie również przyłączyć się do wycieczki po salach reprezentacyjnych, które od początku swojego istnienia były miejscem ważnych państwowych uroczystości, dziś na przykład odbywają się tu inauguracje prezydenckie. Oprócz tego, oprowadzanie obejmuje też wizytę w kaplicy królewskiej – nie ma możliwości zobaczenia jej w inny sposób!

Koszt całej wycieczki to 10 euro dla osoby dorosłej, przy czym możecie wybrać się tam wybrać każdego dnia (oprócz świąt Bożego Narodzenia). Ta niezwykła budowla mieści w sobie również Chester Beatty Library (cbl.ie/), w której znajdziecie między innymi piękne dzieła sztuki Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Szczegóły znajdziecie tutaj: dublincastle.ie.

 

Katedra Kościoła Chrystusowego

Zaczynając zwiedzanie w starszej części miasta zajrzyjcie do XII-wiecznej Katedry Kościoła Chrystusowego. Ten wzniosły gmach, który zastąpił świątynię wikingów stojącą wcześniej w tym samym miejscu obecnie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wizytówek miasta. Jej gotycki charakter był jedną z inspiracji dla transylwańskiej siedziby Drakuli. Koniecznie jednak zajrzyjcie też do wnętrza, przejście główną nawą przeniesie Was wprost w zacisze średniowiecznych katedr. Właśnie dlatego to te wnętrza stały się scenerią dla wielu scen telewizyjnego serialu "The Tudors". W podziemnych kryptach czekają na Was wyjątkowi mieszkańcy tego miejsca – lokalnie znani jako Tom i Jerry, niestety już w dość statycznej formie zmumifikowanego kota i myszy. Niemal przy każdej wizycie w tym miejscu nadarza się okazja uczestniczenia w koncercie najsłynniejszego chóru katedralnego Irlandii, no może poza dniami, w których odbywają tournee po Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych czy Francji. Aktualne wydarzenie możecie sprawdzić na stronie http://christchurchcathedral.ie.

Wstęp dla osoby dorosłej wynosi 6,50 euro, razem z wystawą Dublinia bilet kosztuje 14,50 euro.

 

Dublinia

W bezpośrednim pobliżu katedry, starej części Dublina znajduje się miejsce, w którym możecie stawić czoło wikingom! Dublinia to jedna z najbardziej interaktywnych wystaw w Irlandii – mimo, że wycieczka z założenia ma opowiadać historię poczatków miasta, prezentuje wiele zabytków archeologicznych, to nie będziecie się nudzić! Przyjdźcie i poznajcie historię podbojów przybyszy z mroźnych wybrzeży dzisiejszej Skandynawii, przymierzcie ubrania noszone przez wojowników, ale uważajcie... wikingowie nie mają litości, a niewolnicy są bardzo cennym towarem, nie dajcie się zakuć w kajdany!

By nie było tak groźnie możecie poznać ich kulturę od innej strony – nauczycie się tu runicznego alfabetu, usłyszycie znamienite sagi przekazywane z pokolenia na pokolenie. Średniowieczny Dublin doświadczycie przez aromaty używanych wówczas przypraw, sposoby leczenia najpopularniejszych dolegliwości czy metody zadawania bólu za złe uczynki. Na najbardziej aktywnych (nigdy nie męczących się dzieci) czeka wspinaczka na wieżę św. Michała, zapewniająca wspaniały widok na starszą część miasta.

Możecie zawitać tu każdego dnia poza świętami Bożego Narodzenia. Bilet na wystawę można kupić za 9,50 euro, natomiast razem ze zwiedzaniem Katedry Kościoła Chrystusowego za 14,50 euro http://www.dublinia.ie.

 

Katedra Świętego Patryka

Własnością Kościoła Irlandii jest też osławiona Katedra św. Patryka w Dublinie. Ze względu na szczególne znaczenie tego patrona, który ponoć chrzcił ludzi wodą z pobliskiej studni, jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc przez turystów z całego świata. Katedra skupia wokół siebie bardzo zżytą społeczność, która zawiązała nawet stowarzyszenie dzwonników - spotykają się co tydzień ćwicząc na ogromnych dzwonach. Co zastaniecie w środku? Katedra pełni wiele uroczystych funkcji, niestety głównie odbywają się tu ceremonie pogrzebowe. "Podróże Guliwera" zaprowadziły Jonathana Swifta tak wysoko, że katedra stanowi jego miejsce pochówku, obok między innymi dwóch prezydentów Irlandii.

Koszt wstępu dla osoby dorosłej to 6,50 euro, zwiedzanie jest możliwe każdego dnia, jednak z uwagi na odbywające się tu nabożeństwa w niedziele jest ograniczone do godzin podanych na stronie: stpatrickscathedral.ie Znajdziecie tu również filmiki pokazujące katedrę z różnych perspektyw co z pewnością Was zachęci do osobistego jej obejrzenia.

 

Kościół Karmelitów

Mniej znanym, choć wartym odwiedzenia jest kościół karmelitów na Whitefriar Street. Działająca w tym kościele wspólnota ojców karmelitów jest ważnym elementem lokalnej społeczności – oprócz posługi kapłańskiej pełnią również role kapelanów w szpitalu Cork Street Hospital i prowadzą ośrodek pomocy społecznej oraz szkołę podstawową.

Wystawione sa tu również relikwie św. Walentego, które zakonnicy otrzymali w 1836 r. od papieża Grzegorza XVI. Wychodząc na przeciw potrzebom wyznawców, kościół umożliwia uczestniczenie w nabożeństwach za pomocą kamerki internetowej, która przekazuje obraz na stronę internetową www.whitefriarstreetchurch.ie/. Wstęp jest bezpłatny, możecie zajrzeć to każdego dnia.

 

The Little Museum of Dublin

Swoje drzwi otwiera przed Wami też muzeum miasta – The Little Museum of Dublin, gdzie dowiecie się trochę więcej o najważniejszych wydarzeniach z jego życia i zmianach, jakie zaszły od wizyty królowej Wiktorii na początku XX w. po koncert U2 pod koniec tego stulecia. Niestety przez niewielką przestrzeń, można je zwiedzać jedynie z przewodnikiem. Kto jednak wie o tym mieście więcej niż on? Warto zajrzeć na aktualne wydarzenia w muzeum – czasem możecie się załapać na wycieczkę poza jego murami np. do St Stephen's Green – rozpiskę znajdziecie na stronie http://www.littlemuseum.ie/.

Wycieczki startują co godzinę i niemal zawsze grupy są zapełnione – najlepiej więc zarezerwować miejsce przez internet lub przyjść chwilę wcześniej. Cena biletu to 8 euro.

 

Ratusz

Im więcej czasu poświęcicie na to, żeby zwiedzać pieszo Dublin, ciekawe miejsca same nasuną Wam się na wzrok, jak na przykład Ratusz (http://www.dublincity.ie) z pięknym wnętrzem przypominającym bardziej rzymską świątynię. Jego projekt został wyłoniony w konkursie, a sama budowa trwała aż 10 lat. Początkowo sufit miał przypominać oryginalny Panteon (z otworami w dachu, przez które miało przebijać się światło słońca), jednak realia irlandzkiej pogody zweryfikowały te plany i trzeba było wypełnić otwory szkłem. Główny hall jest wypełnionym posągami najbardziej zasłużonych postaci.

Wstęp jest darmowy, ale ratusz jest zamknięty dla zwiedzających w niedziele i święta wolne od pracy.

 

Trinity College

Młodych podróżnych szczególnie przyciągają budynki słynnego Trinity College, wokół których skupia się życie lokalnych studentów. Dla nieco starszych turystów Uniwersytet będzie atrakcyjny pod kątem eksponatów, które są przechowywane za jego murami – między innymi Księgą z Kells i innymi pięknie iluminowanymi egzemplarzami ksiąg średniowiecznej biblioteki (tcd.ie). Czym wyróżnia się właśnie ta biblioteka? Od 1801 r. ma prawo domagać się otrzymania darmowego egzemplarza każdej książki wydanej na Wyspach! Chyba warto się przejść korytarzami uczelni, którą ukończyli Oscar Wilde, Bram Stoker, Samuel Beckett, czy Jonathan Swift? W czasie święta uniwersytetu (trwającego około tydzień co roku) organizowane są zawody sportowe klubów studenckich. Wiedzieliście, że Oscar Wilde za czasu swojego pobytu tutaj był obiecującym bokserem?

Najlepszą opcją jest skorzystanie z oferowanych wycieczek – obejmują oprowadzanie po całym kompleksie uniwersyteckim oraz bilety wstępu do biblioteki i na wystawę dotyczącą Księgi z Kells, koszt całości wyniesie razem 14 euro.

 

Muzeum Pisarzy Dublińskich

Miłośnicy literatury na pewno skorzystają też z okazji do zwiedzenia Muzeum Pisarzy Dublińskich, które oprócz prezentowania dorobku najbardziej znanych narodowych mistrzów pióra, współpracuje z działającym obecnie stowarzyszeniem promującym nowych autorów.

Cena biletu dla osoby dorosłej to 7,50 euro, muzeum jest czynne codziennie.

 

Galeria Narodowa

Akurat to muzeum miało bardzo skromne początki, powstało z inicjatywy znanych mieszkańców, a nie z woli rządu. W czasie otwarcia dla publiczności nie miało zbyt wiele do pokazania, ale i tak budziło ekscytację! W końcu miało być czymś na miarę wystaw organizowanych w Londynie – choć prezentowane wówczas obrazy były w większości wypożyczone, i to z Londynu. Z pomocą przyszli znów ludzie, którym zależało na stworzeniu Narodowej Galerii z prawdziwego zdarzenia. W 1901 r. księżna Milltown ofiarowała muzeum ponad 200 obrazów z własnej kolekcji wraz z cennymi książkami, srebrem i meblami. Tak hojna darowizna sprawiła, że trzeba było powiększyć muzeum! Obecnie w Galerii Narodowej znajduje się ponad 15 tysięcy obrazów, zetkniecie się tu nie tylko z mistrzami irlandzkiego malarstwa, ale też dziełami z najważniejszych szkół europejskich - autorstwa Tycjana, Caravaggia a także Rembrandta, Goi, Picassa. Wstęp darmowy, z możliwością udziału w wykładach i organizowanych w danym czasie warsztatach.

 

Guinness Storehouse

Inny typ zwiedzania proponują muzea związane z lokalnym piwowarstwem, jak choćby zawsze oblegany Guinness Storehouse (guinness-storehouse.com), który jest nazywany sercem Dublina (a czasem nawet całej Irlandii). Będziecie mieli okazję zobaczyć poszczególne etapy produkcji tego trunku, spróbować wcielić się w ekspertów na wystawach sensorycznych, nauczyć się idealnie nalewać Guinnessa do szklanki... Uważacie, że brzmi banalnie?

Przekonacie się, że w przypadku tego trunku prawidłowe jego podanie urosło do rangi sztuki czy wręcz rytuału. Po 7 piętrach trudu, choć czas spędzony na wspinaczce wypełniają opowieści o historii tego miejsca i chyba najsłynniejszego piwa na świecie, Wasz wysiłek zostanie nagrodzony szklanką (irlandzki pint) czegoś orzeźwiającego na dachu świata – z Gravity Baru zobaczycie całe miasto w pełnej perspektywie 360 stopni.

Wycieczka kosztuje 14 euro, ale za to macie w cenę wliczonego bardzo dobrego Guinnessa.

 

The Old Jameson Distillery

Podobną rozrywkę oferuje The Old Jameson Distillery (jamesonwhiskey.com), jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o whiskey promowanej cytatem Johna Jamesona: So smooth I would drink it even if my name were not on it, zawitajcie tu czym prędzej.

Tradycyjna receptura potrójnej destylacji tego trunku utrzymuje się tu od jej wynalezienia przez Jamesona w 1780 r. Whiskey by nosić miano irlandzkiej, musi dojrzewać przez 3 lata na terenie Irlandii, u Jamesona whiskey poleży jeszcze dłużej w dębowej beczce, by nasycić się aromatem. Słowo whiskey wywodzi się od irlandzkiego Uisce beatha (brzmi podobnie, prawda?) w wolnym tłumaczeniu: woda życia, więc na końcu wycieczki powinniście się na nią skusić dla zdrowotności. W cenie biletu, więc grzech nie skorzystać!

Oferowane są różnego rodzaju wycieczki 'premium', ale za najzwyklejszą opcję zapłacicie około 18 euro.

 

National Museum of Ireland

Odwiedzając na dłużej Dublin – co warto zwiedzić jeszcze oprócz najbardziej popularnych miejsc? Możecie na przykład odwiedzić National Museum of Ireland z oddziałem archeologii, w którym zagłebicie się w skarby starożytnego Egiptu czy pozostałości po podboju wikingów.

Muzeum Historii Naturalnej posiada aż dwa miliony okazów, niektóre jeszcze są dziedzictwem ekspedycji Imperium Brytyjskiego w XIX wieku. Możecie się tu natknąć na różne niebezpieczne gatunki, od niedźwiedzia polarnego po słonia... a nawet ogromny szkielet wieloryba.

Wstęp jest zawsze darmowy, muzeum jest jednak zamknięte w poniedziałki i ważniejsze święta. Aktualnie prezentowane wystawy warto sprawdzić na stronie (museum.ie).

 

Irish Rock 'N' Roll Museum

Odwiedzacie rodzime miasto U2, ale nie załapiecie się na koncert? Namiastkę tego klimatu może Wam dać Irish Rock 'N' Roll Museum dumnie prezentujące nie tylko historię irlandzkiej muzyki tradycyjnej, ale też najbardziej znanych zespołów rockowych wywodzących się z Irlandii. Czekają tu na Was wspomnienia związane z gwiazdami światowego formatu jak Thin Lizzy, Van Morrison, czy właśnie U2. Zobaczycie studio,w którym nagrywali swoje hity, gitary, które same stały się ikonami muzyki rockowej. Muzeum można zwiedzać jedynie z przewodnikiem, za to 7 dni w tygodniu możecie tu zawitać. Co więcej, jeśli w Waszej grupie znajdą się naturalne talenty, możecie zagrać razem w Temple Lane Rehearsal Studio i sprawdzić jak spodoba się profesjonalistom Wasze demo.

Cena biletu dla osoby dorosłej to 16 euro, warto jednak sprawdzić zniżki oferowane na stronie (irishrocknrollmuseum.com/) np. za okazanie przy kasie biletu z koncertu, na który kiedyś poszliście (nie ma ograniczeń co do daty, gatunku muzyki) czy dla porannych ptaszków. W czasie Tradfestu, z biletem festiwalowym możecie skorzystać ze specjalnie przygotowanej wycieczki, na której przewodnik opowie Wam co nieco o tradycyjnej muzyce irlandzkiej.

 

National Leprechaun Museum

Co jeszcze mamy w wyobraźni myśląc o Szmaragdowej Wyspie? Skrzaty! Te, które kojarzymy z Irlandią, czyli uśmiechnięte małe stworki z rudą brodą i zielonym ubrankiem siedzące na końcu tęczy, by strzec garnka złota znane są pod nazwą Leprechaun (czyt. Leprikon) i mają własny dom wśród ludzi, którym jest National Leprechaun Museum. Zwiedzanie tego miejsca może być naprawdę ekscytujące, zwłaszcza, gdy zdecydujecie się na oprowadzanie po zmroku, by usłyszeć klimatyczne historie, które można opowiadać jedynie po ciemku... Niektóre elementy wystroju przeniosą Was w zupełnie inny wymiar... ale o tym musicie już przekonać się sami!

Zwykłe zwiedzanie jest możliwe codziennie do godziny 18:30 (cena biletu to 14 euro), jeśli jednak znajdziecie w sobie odwagę, wybierzcie się na nocną wyprawę , po której przewodnik oprowadza szukających wrażeń w każdy piątek i sobotę wieczorem za drobną opłatą 16 euro. Myślicie, że straszymy Was jak dzieci? Cóż... wstęp na nocne zwiedzanie mają tylko dorośli. Muzeum ostrzega, że nie zwraca pieniędzy za bilet, tym którzy uciekną ze strachu http://www.leprechaunmuseum.ie/.

 

Science Gallery Dublin

Do wyjątkowych muzeów należy też Science Gallery Dublin łączące naukę ze sztuką, w którym... nie ma wystaw stałych – przy każdej wizycie w Dublinie możecie zobaczyć coś całkiem nowego. Współpracujący z muzeum artyści, naukowcy, studenci, projektanci nie pozwolą Wam się nudzić, wystawy tworzone są tak, by zwiedzający mogli wziąć udział w eksperymentach, która zawsze Was czymś zaskoczą. Czasami są organizowane również w pełni profesjonalne, dłuższe szkolenia (niestety już odpłatne), na których możecie się nauczyć na przykład jak stworzyć własną aplikację na telefon.

Wstęp jest darmowy, jednak z uwagi na charakter tymczasowy wszystkich wystaw, dni i godziny otwarcia ulegają zmianom, więc nim się tam wybierzecie, sprawdźcie na stronie godziny poszczególnych wystaw czy warsztatów (https://dublin.sciencegallery.com). Muzeum jest zawsze zamknięte w poniedziałki.

 

Croke Park

Centrum irlandzkiego sportu jest stadion Croke Park (https://crokepark.ie/home), na którym rozgrywane są finały zarówno futbolu gaelickiego jak i hurlingu. To nie tylko największy stadion w Irlandii, ale też jeden z większych w Europie, dlatego oprócz rozgrywek sportowych organizowane są tu również ważniejsze wydarzenia kulturalne i koncerty takich zespołów jak U2, Bon Jovi, na które wyprzedaje się wszystkie bilety.

 

Kilmainham Gaol

Jeśli szukacie mocniejszych wrażeń, zajrzyjcie do Kilmainham Gaol – muzeum otwartego w byłym brytyjskim więzieniu, znanym szczególnie z przetrzymywania tam osób walczących o niepodległość Irlandii. Dla ich upamiętnienia, w 1924 r. zrezygnowano z dalszej jego roli opresyjnej i dziś otwarte tu muzeum jest symbolem narodowym, przypominającym o najważniejszych wartościach. Oprócz wystawy prezentującej irlandzką walkę o niepodległość, znajdziecie tu dwie kaplice – katolicką i protestancką, niestety jedynie pierwsza jest dostępna dla zwiedzających.

Jej drewniany ołtarz został stworzony przez jednego z ówczesnych więźniów, sama kaplica była jedynym miejscem, w którym więźniowie mogli się ze sobą spotkać na coniedzielnej mszy.

Z tą kaplicą wiąże się smutna historia ślubu... pobrał się tu Joseph Plankett z Grace Gifford w maju 1916 r., jedyne co pozwolono powiedzieć małżonkom w czasie ślubu to słowa przysięgi, a świadkami byli pilnujący ich żołnierze. Dlaczego uroczystość odbyła się w tak ponurych warunkach? Pan młody został stracony kilka godzin później. Zachodnie skrzydło, w którym trzymano najgroźniejszych przestępców oraz przywódców powstań jest chyba najnieprzyjemniejszym miejscem, jakie zdarzy Wam się zobaczyć w Dublinie. Choć obecnie zostało dostosowane do osób nieprzybywających tu dla własnej udręki, początkowo nie miało szyb w otworach okiennych, światła ani źródła ciepła. Mimo to, bardziej inspirującą wizję więzienia okazało się prezentować skrzydło wschodnie, które w ostatnich latach stało się scenerią dla kilku ważnych filmów takich jak "In the of the father".

Wstęp dla osób dorosłych kosztuje 8 euro, zwiedzanie możliwe jest każdego dnia, oprócz świąt Bożego Narodzenia (kilmainhamgaolmuseum.ie/).

 

Richmond Barracks

Koszary zbudowane w celu przygotowania brytyjskich żołnierzy przed wyruszeniem na front od wojen napoleńskich po I wojnę światową, w wyniku wydarzeń powstania z 1916 r. przeobraziły się w areszt tymczasowy dla ponad 3000 osób podejrzewanych o udział w rebelii. Obecne baraki upamiętniają między innymi ofiary powstania wielkanocnego, ponad 100 osób, które zostały później stracone w Kilmainham Gaol. Po 1926 r. budynki te zostały przemianowane na Keogh Square i stały się domem dla wielu osób potrzebujących pomocy po krwawych wydarzeniach z początku wieku. Większość z tych rodzin należała do klasy robotniczej, ciężko pracującej na niewielki zarobek, utrzymując wiele członków rodziny. Stworzyli razem bardzo zżytą wspólnotę, która przeniknęła w pewien sposób do dublińskiego folkloru. (http://www.richmondbarracks.ie/).

Na samodzielne zwiedzanie możecie się wybrać od poniedziałku do piątku (w weekendy jest to możliwe jedynie dla większych grup), koszt biletu to 6 euro.

 

Leinster House

Z działalnością polityczną związany jest też pałac Leinster House – obecnie siedziba parlamentu Irlandii. Wcześniej była to posiadłość diuka Leinster, jednak od 1922 r. stała się miejscem obrad pierwszego wolnego rządu irlandzkiego, co przesądziło o tradycji odbywania tu zgromadzeń każdego późniejszego parlamentu.

Praktycznie Leinster House jest teraz symbolem działalności politycznej. Nie możecie wybrać się do USA? Tak się składa, że Leinster House był architektonicznym pierwowzorem dla Białego Domu! Później nawet nowowybrany rząd Północnej Irlandii zainspirował się tą rezydencją i zlecił budowę podobnej siedziby w Belfaście.

Z uwagi na funkcje budynku, zwiedzanie jest ograniczone jedynie do dwóch wycieczek prowadzonych przez przewodnika w poniedziałki i piątki o 10:30 i 14:30 (pod warunkiem, że właśnie nie trwają obrady), nie ponosicie jednak żadnych kosztów za udział.

 

The Custom House

Jest to siedziba Departamentu Środowiska i samorządu lokalnego, położena nad rzeką Liffey, co z pewnością dodaje jej prestiżu, mimo że początkowo budynek ten miał służyć do kontroli celnej portu... Kiedy jednak przeniesiono port, żal było nie skorzystać z tak wielkiej przestrzeni i wkrótce stał się siedzibą samorządu. Mimo, że wnętrza zostały doszczętnie zniszczone przez pożar wywołany przez IRA po zwycięstwie Sinn Féin w wyborach, po licznych renowacjach wygląda niemal tak okazale jak węgierski parlament. Możecie zajrzeć tu każdego dnia, choć w ograniczonych porach, a wstęp dla osoby dorosłej to jedynie 1 euro.

 

O'Connell Street i Spire of Dublin

Spacerując po mieście, prędzej czy później traficie na O'Connell Street, której początek wyznacza pomnik Daniela O'Connella. W praktyce jest ona najważniejszą ulicą miasta – stąd odjeżdżają autobusy we wszystkich kierunkach, w pobliżu znajdują się hostele, bary, restauracje i sklepy. Idąc dalej natkniecie się na kolejne pomniki oraz widowiskową iglicę Spire of Dublin, którą ciężko uchwycić na zdjęciu, ale dzięki swojej wysokości stanowi świetny punkt orientacyjny i zawsze pomoże Wam znaleźć drogę w mieście. Została tu umieszczona w miejsce wcześniejszego pomnika Nelsona (wysadzonego w ubiegłym wieku przez bojownika IRA), na znak nowej ery w historii miasta – jednocześnie zobowiązano właścicieli lokali na O'Connell Street do wzięcia udziału w renowacji i modernizacji tej części miasta; dzięki czemu teraz można powiedzieć, że stanowi centrum prawdziwej stolicy.

 

The Temple Bar

Ikoną Irlandii są oczywiście puby – z najbardziej rozpoznawanym położonym w dzielnicy o tej samej nazwie The Temple Bar (dublinstemplebar.com/) - wraz z otaczającymi ulicami stanowi on swoiste centrum kulturalne i rozrywkowe miasta. Co roku przedstawiana jest tu sztuka Messaiah (Handla) na pamiątkę premiery, która miała tu miejsce w 1742 r. 

Do dziś właśnie te ulice są miejscem najciekawszych wydarzeń, koncertów ulicznych, a nawet plenerowych pokazów filmowych. Co sobotę miejsce wypełnia się nie tylko życiem, ale też niesamowitą mieszanką kolorów – przez owoce i inne produkty oferowane na targowiskach (nawet książki!). Niestety sklepy, galerie są tu dość drogie, ale na pewno warto się pokręcić po tej dzielnicy.

Spędzając weekend w Dublinie musicie zawitać do choć jednego pubu. Wstęp oczywiście jest darmowy, ale przygotujcie trochę gotówki, bo na pewno znajdziecie tu coś dla siebie.

 

The Brazen Head

Perełką wśród dublińskich miejsc jest najstarszy pub w całej Irlandii – The Brazen Head, który przyciąga niezwykłe osobistości już od XII wieku, takie jak Jonathan Swift, James Joyce, Daniel O'Connell, czy Van Morrison. Dziś oprócz dobrego trunku i jedzenia, organizowane są tu wieczory z irlandzkim folklorem – śpiewem i opowieściami.

By sprawdzić nadchodzące wydarzenia zajrzyjcie na stronę brazenhead.com/, choć praktycznie każdego wieczora możecie trafić na występy różnych zespołów.

 

O'Donoghues

Za to prawdziwi fani muzyki irlandzkiej nie ominą wizyty w O'Donoghues na Merrion Row, gdzie ukształtowało się najsłynniejsze brzmienie kojarzone z Irlandią, a rozpowszechnione na całym świecie przez występujący tu niegdyś zespół The Dubliners. A teraz nawet Wy możecie tu zaśpiewać w rytm tradycyjnej muzyki irlandzkiej!

Wypoczynek

The Phoenix Park

Na chwilę wytchnienia w swoich alejkach zatrzymajcie się w jednym z największych miejskich parków w Europie – The Phoenix Park. Skąd tak wielka przestrzeń w środku miasta? Kiedyś była to własność króla – park pełen jeleni, choć i tak jego teren został zmniejszony na potrzeby wybudowania szpitala. Oprócz miejsca do odpoczynku znajdziecie tu również wiele ciekawych budynków, jak i monumentów, nawet papież Jan Paweł II zostawił tu swój ślad – po mszy, którą poprowadził tu w czasie pielgrzymki pozostał tu krzyż, który ludzie ukoronowali kwiatami w dniu jego śmierci.

Wstęp do parku jest oczywiście darmowy i naprawdę można tu spędzić długie godziny, czy to spacerując, czy odpoczywając w cieniu. Otwarty jest oczywiście przez cały rok, 24 godziny na dobę, choć niektóre jego części jak The Victorian People's Flower Gardens są zamykane najczęściej po zmroku.

 

Farmleigh

Farmleigh Dublin 960 x 586Oprócz zielonych przestrzeni, możecie zajrzeć do mieszczących się w granicach parku zabytkowych budynków jak pałacyk Farmleigh wykupiony za 29 milionów euro przez rząd irlandzki od rodu Guinnessa.

Po tej transakcji, rezydencja została odnowiona, dzięki czemu może dziś przyjmować oficjalne delegacje, gościć prezydenta USA czy królową Anglii. Oprócz uroków wnętrza, mogą Was tu przyciągnąć kiermasze zdrowej żywności, warsztaty artystyczne, a nawet spotkania z pisarzami.

Zwiedzanie budynku jest bezpłatne, ale ograniczone do określonych godzin od środy do niedzieli, warto jednak obserwować informacje zamieszczane na stronie farmleigh.ie/, ponieważ z uwagi na sprawy państwowe, wejście może być zamknięte dla turystów.

 

Áras an Uachtaráin

W centralnej części parku została zbudowana Áras an Uachtaráin – oficjalna rezydencja Prezydenta Republiki. Gościły tu najważniejsze osobistości ogólnoświatowej polityki jak Prezydenci John F. Kennedy i Charles de Gaulle, Królowa Elżbieta II, Nelson Mandela, czy papież Jan Paweł II. W tej chwili stanowi jednocześnie dom i biuro Prezydenta Irlandii, nadal też odbywają się tu najważniejsze dyplomatyczne spotkania.

By nie zakłócać spokoju mieszkańców, wycieczki z przewodnikiem organizowane są jedynie w soboty. Zawsze to jednak okazja, by za darmo zobaczyć jak mieszka Prezydent! Z możliwości zwiedzania wyłączone są oczywiście dni, w których odbywają się tu spotkania związane ze sprawami państwa, ich rozpiskę znajdziecie na stronie http://www.president.ie/.

 

Zoo miejskie

Nikogo nie zaskoczy widok zoo w stolicy państwa. Jednak niewiele osób wie, że jest to jeden z najstarszych obiektów tego typu na świecie. Otwarcie w 1831 r. wywołało sporo emocji, zwłaszcza, że niektórzy jego podopieczni zostali podarowani temu przybytkowi przez zoo londyńskie... a mieszkańcy Dublina co najwyżej czytali o nich w książkach. Pierwsze lwy sprowadzono tu już w 1855 r., ale to urodzony w 1927 r. Cairbre stał się maskotką tego miejsca a nawet twarzą, którą reprezentuje studio filmowe Metro-Goldwyn-Meyer. Nowoczesne podejście widać też w możliwości zobaczenia jak żyją w dublińskim zoo słonie, wilki, pingwiny i żyrafy za pomocą kamerek, które przekazują obraz na stronę internetową.

Zoo jest czynne przez cały rok (poza świętami Bożego Narodzenia i St Stephen's Day), wstęp dla osoby dorosłej to 17,50 euro, ale warto sprawdzić opcje biletów rodzinnych i grupowych (http://www.dublinzoo.ie/).

 

St Stephen's Green

Słynna Szmaragdowa Wyspa znajdzie dla Was jeszcze więcej zielonych terenów wypoczynkowych – jak leżący w centrum miasta ogród St Stephen's Green, w którym chętnie przesiadują mieszkańcy, a szczególnie pracownicy z okolicznych banków, ministerstw i różnego rodzaju firm. Początkowo był to ogród prywatny, jednak jego położenie przesądziło o tym, że powinien być dostępny dla mieszkańców miasta. Cały kompleks wypełniają małe stawy, rzeźby, ale znajdziecie tu też kilka zabytkowych budynków, jak Iveagh House, dziś siedziba Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Latem często sa tu organizowane koncerty plenerowe, by umilić odpoczynek w czasie lunchu. Planowane wydarzenia znajdziecie na stronie http://ststephensgreenpark.ie/.

Możecie zajrzeć tu każdego dnia, oczywiście za darmo, ale miejcie na uwadze, że ogród zamykany jest po zmroku. Warto jednak przyjść i odpocząć tu w altance w środku dnia, czy urządzić rodzinny piknik.

 

Grafton Street

W bezpośrednim pobliżu parku znajduje się najdroższa handlowa ulica Dublina – Grafton Street, niegdyś znana głównie z występów muzycznych, które przyniosły sławę takim muzykom jak Glen Hansard czy Damien Rice. Teraz kultowe miejsce dla buskerów (jak nazywa się artystów występujących na ulicach) ze względu na coraz bardziej restrykcyjne przepisy, powoli zmienia swój charakter w typowy deptak, przyciągający jedynie towarami oferowanymi w sklepach.

 

Narodowy Ogród Botaniczny

W pewnej odległości od centrum znajduje się Narodowy Ogród Botaniczny, szczególnie wart odwiedzenia latem – gdy wszystko w nim kwitnie i wypełnia powietrze niesamowitym połączeniem różnych zapachów jednocześnie ciesząc wzrok intensywnymi kolorami. Poza napawaniem się obecnością roślin, możecie wziąć udział w organizowanych tu wydarzeniach, takich jak część Bram Stoker Festival. Informacje o większych imprezach są na bieżąco zamieszczane na stronie (http://www.botanicgardens.ie/).

Godziny otwarcia różnią się w zależności od pory roku, najdłużej możecie zatrzymać się tu latem, wstęp zawsze jest bezpłatny. Niestety ze względu na swój przede wszystkim naukowy charakter, nie można wprowadzać tu psów ani organizować pikników.

 

Wybrzeże i góry

Jeśli zapragniecie wybrać się nad morze – wybrzeże jest bardzo blisko, a na całej linii brzegowej w pobliżu miasta rozlokowane są kąpieliska, takie jak: Dún Laoghaire z przystanią promową, Dulkey, Dollymount lub Howth zapewniające niesamowity widok na Zatokę Dublińską.

Z drugiej strony, jeśli bardziej ciągną Was górskie wycieczki, wystarczy udać się 13 km na południe od miasta. Czego jeszcze Wam potrzeba?

Pozostałe

Co warto:

  • Po Dublinie najlepiej przemieszczać się... na pieszo! (Oczywiście, jeśli macie czas). Tylko w ten sposób naprawdę poczujecie atmosferę tego miasta i wpadniecie w rytm nocnego życia, a co najważniejsze, zobaczycie znacznie więcej ciekawych miejsc niż zza szyby autobusu. I nie będziecie się martwić tym, czy uda Wam się wysiąść na właściwym przystanku albo znaleźć parking.
  • Decydując się zwiedzać na pieszo bądź samochodem miasto, mapa Dublina może się okazać bardzo przydatną częścią Waszego ekwipunku (często prowadzone są roboty drogowe w różnych częściach miasta i nawigacja może nie być jeszcze do nich przystosowana), mimo że patrząc z góry na Dublin plan miasta wydaje się dość logiczny.
  • Przyjrzyjcie się domom w centrum Dublina – jeśli zbudowane są ze smutnej szarej lub ciemnej cegły, drzwi wejściowe często będą pomalowane na żywy czerwony, zielony lub niebieskie kolor. Wieczorem spacerując nad rzeką z pewnością zwrócicie też uwagę na pięknie podświetlone mosty.
  • Jeśli potrzebujecie jednak dojechać na drugi koniec miasta, najlepiej skorzystajcie z miejskich autobusów. Pamiętajcie, żeby mieć przygotowaną odliczoną kwotę na bilet! Inaczej kierowca Wam go po prostu nie sprzeda. Ewentualnie możecie zakupić bilet w automatach umieszczonych na niektórych przystankach.
  • Będąc w Dublinie musicie poświęcić choć jeden wieczór (najlepiej weekendowy) na prawdziwy irlandzki pub. Jak go znaleźć? W centrum miasta jest naprawdę sporo lokali, te których szukacie mają bardzo charakterystyczny wygląd – szyld wypisany piękną czcionką, mur niemal jak ze średniowiecza i wąskie drewniane drzwi. Dlaczego warto wejść do środka? Nie znajdziecie nic bardziej irlandzkiego niż zadymiony, klimatyczny pub z miejscowym trunkiem, Guinnessem, który smakuje zupełnie inaczej niż sprzedawane w innych rejonach świata i muzyką graną prosto z serca.
  • Karta turysty – jeśli odwiedzając Dublin zwiedzanie wszystkich najbardziej znanych miejsc jest Waszym celem, warto zainwestować w kartę Dublin Pass. Niestety główne atrakcje turystyczne jak Guinness Storehouse, muzea i zamki mają wysokie ceny wstępu, a dzięki tej karcie możecie liczyć na znaczne zniżki lub nawet wstęp bezpłatny. Jednodniowy koszt karty dla osoby dorosłej to 52 euro, dla dzieci między 5. a 15. rokiem życia: 31 euro. Listę korzyści znajdziecie tutaj: dublinpass.com.

 

Nie warto:

  • Negocjować cen – jeśli pamiątki wydają się za drogie, po prostu zajrzyjcie do innego sklepu. W obrębie centrum znajdziecie ich naprawdę sporo, niektóre nawet należą do jednej firmy – często ta sama rzecz w sieciówce będzie się znacznie różniła ceną od takiej samej w mniejszym sklepie.

 


 Jeśli już wiecie, co warto i nie warto robić na miejscu, a chcecie się dowiedzieć, jak najlepiej przemieszczać pomiędzy różnymi miejscami, wykorzystajcie parę minut na przeczytanie rozdziału „Transport".

Staramy się, aby ten rozdział przewodnika był dla Was wartościowy i NIESAMOWICIE BARDZO MOCNO zależy nam na Waszej opinii. Prosimy Was – wyraźcie ją korzystając z przycisku „Szepnij nam do ucha”. Nawet najkrótsza i najprostsza informacja się liczy: „Podoba mi się” lub „Co Wy w ogóle robicie, zmieńcie branżę”. W ten sposób pomożecie nam rozwijać się dla Was – kontynuować to, co jest dobre i poprawiać to, co Wam się nie spodoba.

Jeśli widzicie potencjał w tym, co robimy, to nie trzymajcie tego dla siebie. Pomóżcie nam dalej budować ten portal, zwiększając dotarcie do innych osób, którym publikowane przez nas artykuły mogą pomóc w planowaniu podróży. Może jest wśród Waszych znajomych ktoś, komu warto podać adres www.breakplan.pl? Prosimy Was, jeśli ten darmowy przewodnik, który przeczytaliście ma dla Was wartość, udostępnijcie go na fejsie i polubcie nasz profil – nic nie tracicie, a nam da to dowód, że wiele godzin pracy nad przewodnikiem, żebyście mogli go przeczytać zupełnie za darmo, ma sens i warto dalej się rozwijać.

Z góry Wam dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia i życzymy wymarzonej podróży.

AUTOR ARTYKUŁU Ostatnia aktualizacja tekstu: 2018-05-17 20:49:48
Michał
Redaktor
strona www:
adres:
https://www.breakplan.com
Warszawa / Polska

Wielbiciel pięknej pogody i pogoni za nią po świecie. Jego głód do podróżowania i poznawania świata znajduje ujście w organizowaniu wyjazdów innych osób, które pragną zwiedzać nowe miejsca indywidualnie, dogłębnie i bez przepłacania. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzieli się z innymi poprzez działalność portalu Breakplan.pl.